Lodówka. Jak zmniejszyć zużycie energii elektrycznej?

Zdecydowanie prowadzi w rankingu na największego prądożercę w naszym domu. O kim mowa? Oczywiście o lodówce. Przeczytaj poradnik i dowiedz się, co zrobić, aby płacić mniejsze rachunki za prąd, dbając jednocześnie o środowisko:

 

  1. Nie wkładaj do środka ciepłych potraw. Lodówka pobierze trzykrotnie więcej energii, aby ponownie je schłodzić. A kiedy wyjmujesz produkt, który i tak do niej wróci, postaraj się, aby był na zewnątrz możliwie jak najkrócej.
  2. Dokładnie zamykaj drzwi lodówki, a produkty układaj w niej w taki sposób, aby ułatwić do nich dostęp i móc szybko po nie sięgnąć. To właśnie przez drzwi do jej wnętrza dostaje się najwięcej ciepła.
  3. Wkładaj jedzenie do szczelnych opakowań, aby ograniczyć proces parowania. Lodówka pobiera więcej prądu, kiedy jest zmuszona schładzać wilgotne powietrze. Co więcej, wilgoć prowadzi do powstawania szronu, a jego kilkumilimetrowa warstwa może spowodować wzrost zużycia energii elektrycznej o 20%, nie zapominaj więc o regularnym rozmrażaniu. Kupując nowy model, pomyśl o rozwiązaniu „no frost” – pomoże ono całkowicie wyeliminować problem wilgoci i zwiększy oszczędność energii.
  4. Ważne jest również umiejscowienie lodówki w kuchni. Nie umieszczaj jej tuż obok źródeł ciepła i sprzętu, który się nagrzewa (grzejnika, piekarnika czy zmywarki). Również obniżenie temperatury pomieszczenia, w którym stoi lodówka, wpływa na oszczędność energii elektrycznej!
  5. Jeśli planujesz dłuższy wyjazd, koniecznie odłącz lodówkę i zamrażarkę od źródła zasilania, nie zapominając o ich wcześniejszym rozmrożeniu.
  6. Temperatura w lodówce nie powinna być niższa niż +6 °C, a w zamrażarce niższa niż -19 °C. Obniżenie temperatury w lodówce do np. +5 °C może spowodować wzrost zużycia energii nawet o kilka procent.
  7. Decydując się na zakup nowej lodówki, koniecznie weź pod uwagę modele energooszczędne klasy A++. Sprzęt tej klasy zużywa do 40 procent mniej energii. Wydatek na pewno się zwróci razem z niższymi rachunkami, ale zanim podejmiesz ostateczną decyzję, porównaj parametry różnych, dostępnych na rynku modeli.
  8. Dopasuj pojemność lodówki do liczby i potrzeb domowników – 60 litrów na jedną osobę w zupełności wystarczy!

Pobierz

Co to jest niska emisja?

O niskiej emisji słyszał już chyba każdy, jednak w dalszym ciągu nie każdy wie, czym ona jest.

 

Niska emisja to emisja szkodliwych gazów i pyłów na niskiej wysokości (do 40 m), powstałych w wyniku nieefektywnego spalania paliw (węgla kamiennego, węgla drzewnego, oleju napędowego, benzyny itp.) w domach, samochodach oraz kotłowniach. I właśnie niezbyt duża wysokość emitorów (kominów i innych źródeł emisji) powoduje ogromną szkodliwość tego zjawiska, gdyż zanieczyszczenia gromadzą się wokół miejsca ich powstawania, zazwyczaj w pobliżu zwartej zabudowy mieszkaniowej.

 

Dzięki przyjętym normom emitowania poszczególnych substancji do atmosfery, to nie zanieczyszczenia przemysłowe stanowią dzisiaj największe źródło zanieczyszczeń powietrza. Problem stanowi przede wszystkim emisja z kotłowni lokalnych i palenisk indywidualnych. Zatem jakość paliwa, którym ogrzewamy domy oraz pieców, których do tego używamy ma wpływ na jakość wdychanego przez nas powietrza i nasze zdrowie! Jak możemy sobie pomóc?

 

  1. Pomyśl o zmianie sposobu ogrzewania domu. Jeśli masz taką możliwość, wymień stary kocioł lub piec węglowy na ekologiczne źródło ciepła lub podłącz się do lokalnej sieci ciepłowniczej. Skorzystaj przy tym z dofinansowania oferowanego m. in. przez samorządy lokalne (miasta i gminy).
  2. Używaj paliwa dobrej jakości, z certyfikowanych i wiarygodnych źródeł. Kupuj węgiel o wysokiej wartości energetycznej – spalanie odpadów węglowych (miał, muł i flot) jest mało efektywne i bardzo szkodliwe dla zdrowia.
  3. Nie pal śmieci!
  4. Zadbaj o dobre ocieplenie domu czy mieszkania. Nie pozwól, aby ciepło „uciekało” przez nieszczelne drzwi i okna oraz cienkie ściany i dach.
  5. Spaliny i tzw. pylenie wtórne również mają wpływ na jakość powietrza, którym oddychamy. Korzystaj z komunikacji publicznej i roweru, a jeśli nie możesz zrezygnować z samochodu, nie podróżuj w pojedynkę – tzw. carpooling (wspólne podróżowanie samochodem i dzielenie się kosztami podróży) jest bardziej ekologiczne.

Obejrzyj film:

Sól na drogach

Tej zimy śnieg jeszcze nie spadł i prawdziwy mróz nie chwycił, więc chwilowo temat ogromnej ilości soli, wgryzającej się w nasze obuwie i, co gorsza, w glebę, nie istnieje. Warto jednak pamiętać, że sól, wysypywana na drogi i chodniki zimą, jest szkodliwa dla środowiska.

 

Złościmy się, gdy zima zaskakuje drogowców i solarki nie wyjeżdżają na ulice. Sól obniża temperaturę topnienia śniegu i skutecznie zapobiega oblodzeniu. Ale czy zastanawiamy się, co dzieje się z tą solą potem?

 

Ona nie wyparowuje, tylko razem z wodą wnika w glebę, spływa do kanalizacji i wód gruntowych, powodując m.in. że drzewa i rośliny, zamiast zielenić się na wiosnę, usychają. Co zrobić, aby je chronić?

1. Odśnieżaj zaraz po tym, jak spadnie śnieg. Świeży puch łatwiej uprzątnąć i nie ma później konieczności używania środków chemicznych, by pozbyć się warstwy zmarzliny.

 

2. Gdy jesteś zmuszony używać soli, niech to nie będzie sól drogowa – chlorek sodu – to ona robi najwięcej szkód.

 

3. Pamiętaj, że sól to nie jedyny środek, który powoduje, że po zamarzniętych chodnikach i alejkach można bezpiecznie się poruszać. Zamiennie można używać piasku lub grysiku (drobnego kruszywa), który po zimie może zostać uprzątnięty. Do likwidacji lodu i śniegu można również użyć chlorku wapnia, który jest o wiele mniej szkodliwy, a niemal równie skuteczny.

Pobierz