Bądź jak Pomorscy!

Przez trzy lata Rodzina Pomorskich namawiała, przekonywała i zachęcała do zmiany nawyków i racjonalnego korzystania z zasobów naturalnych, w tym przede wszystkim oszczędzania energii i wody. Dopingowała do dokonywania przemyślanych zakupów i dawania rzeczom drugiego życia –  naprawiania, przerabiania lub oddawania ich innym osobom. W ostatnim roku kampanii skupiliśmy się na potrzebie ochrony bioróżnorodności. Zwracaliśmy uwagę na ważną rolę, jaką w naszych ekosystemach pełnią np. torfowiska, nieuregulowane rzeki, aleje starych drzew – miejsca, w które człowiek powinien jak najmniej ingerować.

 

Kampania dobiegła końca, nadszedł czas na podsumowania …

 

– wyprodukowaliśmy 32 materiały audiowizualne, w tym 16 animacji, 15 testymoniali oraz spot podsumowujący projekt, 1 aplikację mobilną, 12 interaktywnych gier i quizów edukacyjnych oraz 6 spotów radiowych,

 

– przygotowaliśmy i opublikowaliśmy na stronie kampanii 29 poradników edukacyjnych,

 

– opracowaliśmy i zamieściliśmy w lokalnej prasie 21 artykułów prasowych,

 

– stworzyliśmy 9 projektów plakatów promujących przesłania kampanii.

 

Edukowaliśmy poprzez zabawę – z interaktywną wystawą plenerową odwiedziliśmy 25 miejscowości województwa pomorskiego, a nasi edukatorzy dodatkowo wzięli udział w 24 wydarzeniach plenerowych.

 

Zachęcamy do korzystania z materiałów i pomocy  edukacyjnych przygotowanych w ramach kampanii – dostępne są na stronie internetowej Poczuj klimat, kanale YouTube oraz profilu kampanii na Facebooku.

 

 

Bieg i marsz z gdańskim WFOŚiGW

140 osób wzięło udział w II Żuławskim Biegu i Marszu Nordic Walking. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku przygotował nagrody dla uczestników imprezy.

 

Biegi i marsze cieszą się od lat ogromną popularnością wśród Polaków. W połączeniu z niezwykłymi okolicznościami przyrody zapewniają nie tylko dobrą kondycję, ale i niespotykane wrażenia: ponad 5-kilometrowa trasa tegorocznego biegu wiodła przez żuławskie pola i łąki.

 

Trasa biegowa na Żuławach prowadziła przez tereny, których włodarze stawiają na odnawialne źródła energii. W gminie Miłoradz obecnie jednocześnie budowane są biogazownia, farma wiatrowa oraz farma fotowoltaiczna. Właśnie z myślą o środowisku i edukacji ekologicznej imprezę biegową zorganizowaliśmy akurat w tym miejscu  – mówi Marcin Szesza, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Miłoradzu.

 

Na starcie stanęli zawodnicy nie tylko z województwa pomorskiego. II Żuławski Bieg i Marsz Nordic Walking przyciągnął amatorów zdrowego stylu życia z gminy Miłoradz, powiatu malborskiego, a także Elbląga, Trójmiasta, Rumi, Mikoszewa, Dzierzgonia, Sztumu, Gardei, Pasłęka, Pelplina, Starogardu Gdańskiego, Pruszcza Gdańskiego, a nawet  Torunia i Szczecina.

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WFOŚiGW w Gdańsku od lat promuje aktywny tryb życia. Pracownicy dojeżdżają do pracy na jednośladach i biorą udział w zawodach sportowych, dlatego cieszymy się, że mogliśmy wesprzeć także to wydarzenie. Mam nadzieję, że takich inicjatyw będzie jak najwięcej, bo nie tylko reklamują zdrowy styl życia, ale również naszą unikatową pomorską przyrodę– tłumaczy Krzysztof Zalewski, dyrektor Działu Rozwoju i Marketingu WFOŚiGW w Gdańsku.

Owce koszą trawę w Kwidzyńskich Ostnicach

W rezerwacie przyrody Kwidzyńskie Ostnice trwa wypas owiec. To część projektu „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza” realizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku.

 

Kwidzyńskie Ostnice to rezerwat w okolicach Kwidzyna. Oprócz jedynego w województwie pomorskim stanowiska trawy – ostnicy Jana – przedmiotem ochrony są tu również ciepłolubne murawy z cennymi gatunkami roślin i zwierząt. Utrzymanie walorów przyrodniczych rezerwatu wymaga specyficznej ochrony czynnej polegającej na corocznym wypasie zwierząt.

 

Owce pełnią w rezerwacie rolę żywych kosiarek. Próbowaliśmy kosić mechanicznie,  w sporadycznych przypadkach nadal używamy kosy czy piły, jednak owce wyjadając wybiórczo nie niszczą zbiorowisk ciepłolubnych. Liście ostnicy są przystosowane do życia w ekstremalnie nasłonecznionych miejscach, mają zatem budowę zabezpieczającą przed szybkim wysychaniem. Są niemal złożone na pół wzdłuż osi, do tego ostre, twarde. Owce, mając wybór, omijają takie rośliny. Poza tym, wspaniale spulchniają podłoże racicami, przygotowując grunt do wysiewu roślin – wyjaśnia Ewa Romanow-Pękal, prezes Stowarzyszenia Eko-Inicjatywa w Kwidzynie, realizującej wypas owiec w rezerwacie Kwidzyńskie Ostnice.

 

Murawy kserotermiczne to siedliska o charakterze stepowym z sucho- i ciepłolubną roślinnością. Największym zagrożeniem jest ich zarastanie drzewami i roślinami powodującymi zacienienie i w konsekwencji utratę charakterystycznej ciepłolubnej flory. Wypasane w sposób kontrolowany owce czy kozy, zgryzając siewki drzew i krzewów oraz eliminując z murawy niepożądane gatunki miękkolistne, pozostawiają najcenniejsze gatunki murawowe.

 

 

 

 

Projekt „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza” od 5 lat jest realizowany przez  WFOŚiGW w Gdańsku i gdańską RDOŚ. Celem są działania ochronne w 18 wybranych pomorskich rezerwatach. W wielu z nich należało pilnie podjąć ochronę czynną, jej zaniechanie mogłoby spowodować utratę wartości przyrodniczych. Dotyczy to w szczególności rezerwatów chroniących cis pospolity oraz torfowiska.

 

Nasze działania skupiają się na ochronie gatunków i ekosystemów, które są unikatowe na Pomorzu, a niekiedy również i w Polsce. Mają olbrzymie znaczenie dla zachowania bioróżnorodności województwa pomorskiego. Co ważne, wytypowane rezerwaty położone są w granicach obszarów Natura 2000, parków krajobrazowych lub obszarów chronionego krajobrazu – tłumaczy Marcin Osowski, prezes WFOŚiGW w Gdańsku. Realizujemy również inicjatywy z zakresu edukacji ekologicznej, m. in. plenerowe warsztaty edukacyjne na temat walorów przyrodniczych, celu ochrony i zagrożeń dla poszczególnych rezerwatów – dodaje.

 

 

 

Kolejny wypas owiec przeprowadzony zostanie w rezerwacie Biała Góra.

Projekt „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza” dofinansowywany jest z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego 2014-2020.

 

 

 

Akcja sprzątania rezerwatu Mewia Łacha

Pracownicy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku posprzątali plażę w rezerwacie przyrody Mewia Łacha. Foliowe torby, plastikowe opakowania i worki – to wszystko dotarło z nurtem Wisły lub zostało wrzucone do morza, by na koniec trafić na brzeg plaży.

Pracownicy WFOŚiGW w Gdańsku postanowili działać. Uzbrojeni w worki do segregacji odpadów i rękawice ochronne ruszyli do akcji w towarzystwie pracowników Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, Urzędu Morskiego w Gdyni, WWF oraz studentek z Koła Ornitologicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

 

Wspólnie zebrali kilkanaście worków odpadów – butelek, fragmentów toreb foliowych, kapsli, słomek, sznurków, drutów. – Ręce opadają, że tyle tego jest. Odpady te stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla ptaków i fok. Zwierzęta mogą się zaplątać w pozostałości toreb foliowych, zarówno w te fruwające na lądzie, jak i te pływające w wodzie – stwierdził Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF

 

Uczestnicy akcji chcą w ten sposób po raz kolejny uświadomić ludziom, jak dużym problemem jest wszechobecność plastiku. – Plaża jest odzwierciedleniem całego kraju. Wszędzie leżą „jednorazówki”: sztućce, naczynia, słomki. Po użyciu trafiają do naszego ekosystemu, zatruwają rośliny, zwierzęta i nas samych. Musimy baczniej przyglądać się temu, czego używamy w codziennym życiu i te „jednorazówki” wymienić na przedmioty wykorzystywane wielokrotnie. Już dziś naukowcy alarmują o obecności plastiku w mięsie m.in. ryb. Zaznaczę, że są to ryby, które jemy – mówi Krzysztof Zalewski – dyrektor działu Rozwoju i Marketingu WFOŚiGW w Gdańsku.

 

Rezerwat przyrody Mewia Łacha to jeden z najbardziej urokliwych zakątków Polski. Ze względu na unikatowe wartości przyrodnicze wpisany został na listę obszarów NATURA 2000. Miejsce jest rajem dla ptactwa wodno-błotnego. Piaszczysta plaża i zaciszne zagłębienia na wydmach oraz piaszczyste łachy to miejsca, na których ptaki znalazły bezpieczne schronienie podczas lęgów i wędrówek. To także ostoja bałtyckich fok szarych.

 

 

Nowa siedziba schroniska dla zwierząt w Słupsku

Słupskie schronisko dla zwierząt ma nową siedzibę. Obiekt znajduje się przy ul. Sportowej. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku dofinansował budowę placówki.

 

Wcześniejsza siedziba schroniska znajdowała się przy ul. Portowej. Przeciekający dach, małe powierzchnie w boksach dla psów, brak profesjonalnego zaplecza weterynaryjnego – stary obiekt zbyt dobrze pamiętał minione lata.

 

Teraz zmieniło się wszystko. Jest czysto, przestronnie i nowocześnie. To inwestycja wyjątkowa – powiedziała podczas otwarcia schroniska prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – Dziękuję partnerom. Mamy takie poczucie, że wszystkie psy i koty będą jeszcze bardziej nasze, i przekonanie, że schronisko trafia w dobre ręce: zarówno wolontariuszy, którzy kochają psy i koty, jak i  pracowników Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które wygrało konkurs na prowadzenie ośrodka. 

 

Inwestycja pochłonęła 7 mln zł. WFOŚiGW w Gdańsku udzielił milion dotacji i dwa miliony złotych pożyczki.

Bardzo nas cieszy ta inicjatywa. I to, że mieliśmy w niej tak znaczący udział. Psy i koty zyskały przestronnie zadaszone kojce oraz nowoczesną bazę. To przedsięwzięcie o niebagatelnym znaczeniu – stwierdziła Teresa Jakubowska – zastępca prezesa WFOŚiGW w Gdańsku.  

 

Schronienie w placówce może znaleźć 160 psów i 80 kotów. Znajdują się tu nowoczesne pomieszczenia weterynaryjne – gabinety zabiegowe i operacyjne. To wspólna inicjatywa miasta Słupsk i okolicznych gmin. Miesięcznie do schroniska trafia z tego regionu około 20-40 psów i 10-50 kotów.