Apilkacja mobilna „Pomorski ogród”

Przy planowaniu ogrodu, warto postawić na rodzime gatunki roślin i wesprzeć bioróżnorodność. Sadząc rośliny naturalnie występujące na danym terenie pomagamy zwierzętom znaleźć pokarm i schronienie. Rodzime gatunki są również elementem naszej kultury – dzięki nim zachowujemy znane nam od pokoleń elementy krajobrazu.

 

Poza pracą we własnym ogrodzie, Pomorscy zachęcają do korzystania z aplikacji „Pomorski ogród”, która jest już dostępna w sklepie Google Play.

 

Podejmij wyzwanie, stosując się do naszych wskazówek! Zadbaj o środowisko i stwórz własny „pomorski ogród” – pełen rodzimych kwiatów!

 

Link do aplikacji: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.pomorskiogrodmobileapp

 

Od Twoich działań i zaniechań zależy stan środowiska!

WWF Polska przygotował i udostępnił praktyczny poradnik obywatelskiego postępowania w sytuacjach, gdy napotkamy przypadki łamania prawa w środowisku. Co zrobić, gdy znajdziemy dzikie wysypisko śmieci, trafimy na dzikie, i do tego ranne, zwierzę w mieście? Gdy spotkamy się z kłusownictwem, umyślnym płoszeniem zwierząt, niszczeniem gniazd ptasich, nor i legowisk, zauważymy wiosenne wypalanie traw, palenie w piecach odpadami, nielegalne odprowadzanie ścieków – bezsprzecznie należy reagować.

 

Poradnik opisuje nie tylko konkretne przypadki, z jakimi możemy się na co dzień zetknąć w swoim otoczeniu, ale drogę postępowania, przepisy, na jakie warto powołać się przy zgłaszaniu tych sytuacji odpowiednim służbom, a nawet wzory odpowiednich pism. Kompendium pozwala także usystematyzować wiedzę prawną dotyczącą tego typu spraw.

 

Interwencja z naszej strony, w zależności od sytuacji i problemu, pozwoli ograniczyć szkody w środowisku, zapobiegnie znacznym stratom przyrodniczym, ograniczy także niepotrzebne cierpienie pojedynczych zwierząt. Zgłaszając przypadki łamania prawa w środowisku pomagamy również kształtować prawidłowe postawy społeczne wobec innych ludzi, zwierząt i roślin.

 

Zachęcamy do zapoznania się z poradnikiem na stronie: wwf.pl

 

 

Nowa odsłona kampanii. Gospodarka o obiegu zamkniętym.

Model gospodarki o obiegu zamkniętym jest koncepcją, której głównym założeniem jest zmniejszenie ilości odpadów i nieużytków poprzez ich ponowne wykorzystanie (niekoniecznie w tej samej roli).

 

W modelu cyrkularnym gospodarki, sposobów na racjonalne wykorzystanie zasobów i redukcję ilości odpadów jest wiele. Już na etapie projektowania danego produktu warto pomyśleć o jego ponownym wykorzystaniu lub recyklingu. Możliwe jest także wykorzystywanie w procesie produkcji surowca odrzuconego przez inny podmiot. Istotne jest też to, aby nieodnawialne surowce zastępować odnawialnymi. Ważna jest również idea współdzielenia różnych dóbr i usług, nie wszystkie rzeczy musimy przecież posiadać na własność. Aby system miał jednak sens, konieczny jest odpowiedni poziom zaangażowania uczestników rynku.

 

Sama idea inspirowana jest naturalnymi ekosystemami. Powszechnie wiadomo, że w przyrodzie niewiele się marnuje. Koncepcja tzw. ekonomii cyrkularnej (gospodarki o obiegu zamkniętym) nie jest jednak „tylko” przejawem troski o kurczące się zasoby naturalne. To przede wszystkim odpowiedź na współczesne wyzwania gospodarcze i społeczne, w tym: konieczność zwiększenia efektywności produkcji i tworzenia nowych miejsc pracy, jak również poprawy stanu zdrowia publicznego i spowolnienia procesu zmian klimatycznych.

 

W nowej odsłonie Kampanii „Pomorscy czują klimat” jej bohaterowie, czyli rodzina Pomorskich, idealnie wpisują się w założenia gospodarki cyrkularnej. Nie wszystko będą kupować, będą pożyczać. Ograniczą ilość dokonywanych zakupów, po prostu będą je robić mądrze! Będą nas przekonywać, że warto dawać różnym rzeczom drugie życie i tym samym przyczyniać się do ograniczania ilości odpadów trafiających na wysypisko.

 

Na temat gospodarki o obiegu zamkniętym przeczytasz tutaj: https://ekoagora.pl/gospodarka-obiegu-zamknietym/

 

Nowocześniej i ekologiczniej w Mikołaju!

Bazylika pw. Świętego Mikołaja w Gdańsku to najstarsza świątynia w mieście. I jednocześnie jeden z najważniejszych świadków historii Gdańska. Świadkiem tym bardziej wiarygodnym, że kościół – jako jedyny – nie został zniszczony podczas II wojny światowej.

 

Kościół dominikanów to jednak nie tylko historia, to także nowoczesność. Właśnie zakończyło się przedsięwzięcie, dzięki któremu w świątyni będzie cieplej, ale i bardziej ekologicznie. Udział ma w tym także Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

 

Przed rozpoczęciem zadania, kościół pw. Świętego Mikołaja ogrzewany był przy pomocy przestarzałego systemu nadmuchowego ogrzewanego piecem olejowym. System nie spełniał wymagań, był niewydolny, a koszty użytkowania wzrastały z roku na rok.

 

Co więcej, przestarzałe ogrzewanie kościoła negatywnie wpływało na zgromadzone w kościele zabytkowe obrazy i drewniane wyposażenie.
Ojcowie dominikanie zdecydowali się zatem na inwestycję. W kościele zamontowana została pompa ciepła o mocy 29 kW. Dzięki temu zmniejszyła się emisja szkodliwych substancji do atmosfery – dwutlenku węgla, pyłów, dwutlenku siarki, tlenku azotu, tlenku węgla.

 

W kościele będzie też cieplej, ale to wierni odczują dopiero zimą. Ogrzewanie podłogowe zamontowane zostało w podeście pod ławkami. Wcześniej ciepłe powietrze gromadziło się w górnej części monumentalnej świątyni. Ogrzewanie kościoła rozpoczniemy już wczesną jesienią, aby utrzymać w kościele stałą temperaturę i wilgotność. Nowe ogrzewanie oczywiście nie spowoduje, że w kościele będzie ciepło jak w mieszkaniu. Nie możemy dopuścić, aby tak wysoka temperatura niszczyła zabytki w kościele. Mamy nawet górną granicę temperatury wyznaczoną przez konserwatora, ale z pewnością przebywanie w kościele w okresie zimowym będzie znacznie bardziej komfortowe – mówi o. Michał Osek – syndyk klasztoru.

 

Zyskali parafianie, zyskało i środowisko. Zyskały także zabytki. Kościół św. Mikołaja to jedna z najpiękniejszych gdańskich budowli. We wnętrzu znajduje się oryginalne bogate wyposażenie w stylu gdańskiego baroku oraz starsze gotyckie zabytki. Dzięki zmniejszeniu wahań temperatury i wilgotności powietrza, bezcenne zabytki znajdują się w znacznie lepszym środowisku.

 

A co szczególnie ważne dla opiekunów Bazyliki, proces ogrzewania został uproszczony i całkowicie zautomatyzowany.

 

Koszt przedsięwzięcia wyniósł prawie 190 000 zł. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku udzielił pożyczki w wysokości 120 000 zł.

Zakwit sinic. Zamknięte kąpieliska na Pomorzu

„Zielone kożuchy” na powierzchni wody to zakwity, definiowane jako masowy rozwój gatunków fitoplanktonu (mikroskopijnych organizmów roślinnych). Warunki sprzyjające zakwitom to długo utrzymująca się temperatura powyżej 15 stopni, bezwietrzna pogoda oraz brak opadów atmosferycznych. Zjawisko to występuje zarówno w zbiornikach słodkowodnych jak i słonowodnych.

 

Najczęściej pojawiające się zakwity to zakwity sinic (cyjanobakterii), najstarszych organizmów występujących na Ziemi, wykazujące dużą zdolność przystosowania się do różnych warunków środowiska. Zakwit sinic negatywnie wpływa na jakość wody, pogarszając również jej walory rekreacyjne. W przypadku zakwitu pojawia się zmętnienie i zabarwienie wody (woda może przybrać barwę brązowawą, czerwonawą, zielonkawą bądź żółtą) oraz posiada charakterystyczny nieprzyjemny zapach. Przy zaobserwowaniu zakwitu, kąpieliska są zamykane, szczególnie z uwagi na fakt, że toksyczne sinice mogą wywoływać podrażnienia skóry, problemy gastryczne, wymioty, czy gorączkę. W Bałtyku najczęściej spotykanym toksycznym gatunkiem sinic jest Nodularia spumigena, jednak nie wszystkie gatunki, które powodują zakwity są toksyczne.

 

Głównym czynnikiem nadmiernego rozwoju sinic jest eutrofizacja (wzrost żyzności) zbiorników wodnych. Może być ona pochodzenia naturalnego lub antropogenicznego. Eutrofizacja naturalna nie odgrywa znaczącej roli w środowisku. Zbiornik, wypełniając się osadami dennymi, stopniowo zmniejsza swoją objętość, co prowadzi do wzrostu żyzności gromadzonych wód. Większe znaczenie ma eutrofizacja antropogeniczna (związana z działalnością człowieka). Na proces użyźniania wód mają wpływ spływające, źle oczyszczone ścieki zawierające fosfor oraz nadmierny rozwój rolnictwa, w tym stosowanie nawozów organicznych i mineralnych, będących źródłem azotu i fosforu. Według danych aż 80 procent azotanów i fosforanów spływa do Bałtyku z lądu i w większości pochodzi z rolnictwa. Kolejną przyczyną zwiększonego stężenia azotu w zbiornikach wodnych może być też wzrastająca emisja do atmosfery tlenków azotów, powstających w wyniku spalania paliw kopalnych i podwyższona ich zawartość w opadach atmosferycznych. Nadmierny rozwój sinic przyczynia się do pogorszenia warunków świetlnych głębszych warstw wodnych. Z niedoborem światła wiąże się problem braku wystarczającej ilości tlenu, a także pojawiania się siarkowodoru, szczególnie w warstwie przydennej zbiorników. W wyniku tego procesu zwiększa się śmiertelność organizmów zwierzęcych (śnięcie ryb), co ostatecznie prowadzi do zaburzenia naturalnej równowagi ekologicznej.

 

Wypoczywający nad morzem lub jeziorem, w przypadku pojawienia się zakwitu, nie powinni wchodzić do wody. Sytuację może poprawić zmiana pogody – ochłodzenie lub silny wiatr: falowanie i mieszanie wód powoduje obumieranie sinic i opadanie ich na dno zbiornika. Przede wszystkim jednak poprawa jakości środowiska: zahamowanie spływu biogenów do rzek i zbiorników wodnych, pomoże zmniejszyć częstotliwość pojawiania się zakwitów jezior i wód Bałtyku.