Posłuchaj o czystym powietrzu

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił cykl bezpłatnych audiobooków związanych z tematyką czystego powietrza. W ogólnodostępnej aplikacji mobilnej Audioteki można już posłuchać pierwszego audiobooka. Kolejne są w przygotowaniu.

 

Posłuchaj o czystym powietrzu

 

Skąd pomysł na ekobibliotekę? Korzystamy z nowych możliwości opowiadania ludziom o klimacie, czystym powietrzu i skutkach zdrowotnych trującego nas smogu – wyjaśnia prezes NFOŚiGW Piotr Woźny. Mamy nadzieję, że będziemy inspiracją dla innych instytucji czy firm. Warto docierać do ludzi na wszystkie możliwe sposoby. Interesuje nas efekt końcowy. Im więcej, częściej i głośniej będziemy mówić o ekologii, tym większa szansa na zmianę codziennych nawyków, które mają realny wpływ na to, w jakim środowisku żyjemy.

Można już odsłuchać książkę Jakuba Chełmińskiego „SMOG. Diesle, kopciuchy, kominy, czyli dlaczego w Polsce nie da się oddychać?”. Poznanie tej pozycji pozwoli odbiorcom zrewidować fakty i mity narosłe wokół smogu. Wydawnictwo odpowiada na takie pytania jak m.in.: Co bardziej truje – diesel czy benzyna? Czy wdychając zanieczyszczone powietrze, będziemy żyć rok krócej? Dlaczego wiele maseczek antysmogowych jest nieskutecznych?

W celu zainstalowania aplikacji mobilnej Audioteki na telefonie komórkowym należy wejść na stronę www.ekobiblioteka.audioteka.pl  Znajdują się tam także informacje o projekcie.

Kolejną z przygotowywanych książek w wersji audio są „Uduszeni” Beth Gardiner. To zbiór rozwiązań dotyczących smogowego problemu. Znana amerykańska dziennikarka podróżuje po świecie (była również w Polsce), rozmawia z naukowcami i przedstawia historie ludzi walczących o lepszą przyszłość.  Książka w formie drukowanej na przełomie roku trafiła za naszym pośrednictwem do posłów i senatorów, a teraz chcemy ją upowszechnić szerzej, stąd wszyscy zainteresowani będą mogli poznać – jak mówi podtytuł książki – toksyczną prawdę o powietrzu, którym oddychamy – podkreśla szef NFOŚiGW.

Następne audiobookowe odsłony przewidziano w marcu i kwietniu 2020. Każda z książek będzie dostępna bezpłatnie przez trzy miesiące, a po tym czasie wejdzie do płatnego katalogu Audioteki.

Ekobibliotekę urozmaicą podcasty na tematy związane z problematyką poruszaną w udostępnianych książkach. Można się ich spodziewać w I i II kwartale tego roku.

Cieszy nas, że taka instytucja jak Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej została partnerem największego w Polsce serwisu z audiobookami i słuchowiskami online. Jestem przekonany, że szukanie nowych rozwiązań na ekologiczny dialog odbije się szerokim echem wśród naszych licznych odbiorców, którzy chętnie skorzystają z bezpłatnego kontentu. Dostrzegamy ekotrendy na rynku i zainspirowani współpracą z NFOŚiGW myślimy o poszerzeniu o tę tematykę naszej audiobookowej oferty – podsumowuje prezes Audioteki Marcin Beme.

Źródło: NFOŚiGW

Zwalczanie obcych gatunków inwazyjnych. Projekty dofinansowane ze środków WFOŚiGW w Gdańsku

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku od początku swojej działalności dofinansowuje działania na rzecz poprawy stanu środowiska, zrównoważonego gospodarowania jego zasobami oraz związane z ochroną różnorodności biologicznej. Jednym z największych zagrożeń dla bioróżnorodności są gatunki obce inwazyjne. Wypierają one gatunki rodzime, zajmują ich przestrzeń do życia oraz wygrywają konkurencję o dostęp do pokarmu, światła i wody. Wśród dotowanych projektów, które mają na celu eliminację „niechcianych przybyszów” znajduje się usuwanie barszczu Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi Manden.). Barszcz Sosnowskiego to gatunek niebezpieczny dla przyrody, ale też człowieka. W gorące, słoneczne dni wytwarzane przez roślinę olejki eteryczne mogą spowodować groźne poparzenia.

 

 

9 lat temu z Gminą Kępice została zawarta pierwsza umowa dotycząca usuwania barszczu Sosnowskiego na terenie województwa pomorskiego. Zdobyte doświadczenia pokazały, że należy kontynuować podjęte działania, a przede wszystkim wypracować skuteczne metody, które pozwolą wyeliminować barszcz Sosnowskiego.

 

Fundusz nawiązał kontakt z dr. Lechem Krzysztofiakiem z Wigierskiego Parku Narodowego, który miał już doświadczenie w zwalczaniu tego gatunku. W wyniku współpracy została wypróbowana skuteczność wielu metod (w zależności od zajętej powierzchni, jej dostępności dla pracowników realizujących zadanie, zwarcia roślin oraz odległości od najbliższych zbiorników wodnych i cieków). Efektem tego była decyzja o opracowaniu studium wykonalności, które stanowiło załącznik do wniosku złożonego przez Gminę Kępice wspólnie z WFOŚiGW w Gdańsku do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Wniosek otrzymał dofinansowanie i po podpisaniu umowy rozpoczęto prace. Bardzo ważnym elementem realizowanego projektu są działania informacyjne i edukacyjne . Ich celem jest zapobieganie rozprzestrzenianiu się tej groźnej rośliny oraz  zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i turystom. Więcej informacji o realizowanym projekcie znajduje się tutaj.

 

 

WFOŚiGW w Gdańsku dofinansował także działania mające na celu ograniczenie występowania i dalszego rozprzestrzeniania się barszczu Sosnowskiego również na terenie gmin: Bytów, Czarne, Człuchów, Debrzno, Kartuzy, Kępice, Kobylnica, Przechlewo, Słupsk, Trąbki Wielkie.

Metody zwalczania barszczu Sosnowskiego dość szczegółowo zostały opisane w publikacji  Fundacji „Palący Problem – Heracleum”, opracowanej na zlecenie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska „Wytyczne dotyczące zwalczania barszczu Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi) i barszczu Mantegazziego (Heracleum mantegazzianum) na terenie Polski”. 

Rodzaj metody zależy od wielkości populacji, siedliska, czy dostępności terenu. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że najlepsze efekty dają techniki kombinowane, polegające na połączeniu dwóch lub więcej metod, np. koszenie na zmianę ze sposobem chemicznym oraz podcinanie szyjki korzeniowej i usuwanie pojedynczych okazów. Zabieg wykonuje się poprzez punktową aplikację środka chemicznego na roślinę. Trzeba przy tym pamiętać, że zabronione jest stosowanie zabiegów chemicznych na terenach objętych ochroną przyrody, w gospodarstwach ekologicznych, jak również w pobliżu zbiorników i cieków wodnych. Koszenie nie eliminuje rośliny ze środowiska, natomiast zapobiega wytworzeniu nasion, a tym samym dalszemu rozprzestrzenianiu. Warunkiem jest jednak wielokrotne powtarzanie koszenia w trakcie sezonu wegetacyjnego, aby nie dopuścić do kwitnienia. Nasiona barszczu pozostawione w glebie zachowują zdolność do kiełkowania przez kilka lat!

Bardzo dobre efekty przynosi przecinanie szyjki korzeniowej ostrym szpadlem. Jest to zabieg rekomendowany przy pojedynczych osobnikach oraz małych płatach.

Nie tylko barszcz Sosnowskiego!

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku dofinansował także działania mające na celu ograniczenie występowania i eliminację ze środowiska innych obcych gatunków  inwazyjnych.

Beneficjentem środków przeznaczonych na zwalczanie rdestowca sachalińskiego oraz rdestowca ostrokończystego w Gdańsku była Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego. Fundacja zrealizowała również projekt na Cyplu Helskim, którego jednym z zadań było usunięcie róży pomarszczonej. Na terenie Zaborskiego Parku Krajobrazowego, przy jeziorze Charzykowskim, systematycznie usuwany jest niecierpek gruczołowaty. W nadleśnictwie Cewice prowadzone były działania mające na celu wyeliminowanie czeremchy amerykańskiej.

Gatunki inwazyjne wygrywają konkurencyjną walkę o zasoby siedliska z gatunkami rodzimymi. Dzięki takim cechom jak np. wytwarzanie dużej liczby nasion, szybki wzrost, duże rozmiary czy rozmnażanie za pomocą kłaczy, rośliny z gatunków inwazyjnych szybko zwiększają swój zasięg występowania. Z czasem potrafią opanować całe ekosystemy, co prowadzi do utraty cennych siedlisk i związanych z nimi gatunków.

 

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym

 

Ochrona przyrody w rezerwatach

Dlaczego chronimy przyrodę?

Ludzie chronią przyrodę z różnych powodów. Natura jest człowiekowi niezbędna do przetrwania. Już w przeszłości chroniono niektóre gatunki ze względów ekonomicznych, np. cis pospolity. Z jego drewna wyrabiano łuki i kusze. Aby ograniczyć eksploatację cisa, za panowania Władysława Jagiełły w Statucie Warckim z 1423 r., znalazł się zapis zakazujący jego wycinania. Innym przykładem był przywilej polowania na cenną oraz nielicznie występującą zwierzynę, dającą dużo mięsa i skór, wyłącznie przez panujących. Od strony naukowej, zachowanie różnorodności gatunkowej umożliwia poznanie i zrozumienie sieci powiązań występujących w przyrodzie. Porównanie zachowanych, naturalnych siedlisk z przekształconymi przez człowieka, pozwala ocenić postępujące zmiany. Pewne elementy przyrody są chronione także przez wzgląd na ich szczególne piękno. I w końcu motyw etyczny, zgodnie z którym należy szanować wszystkie elementy przyrody, a miarą moralności człowieka jest jego podejście do natury.

Kontakt z przyrodą kojarzy się nam na ogół z przyjemnością, relaksem i poczuciem zadowolenia. Kto z nas nie lubi odpoczywać na przysłowiowym „łonie natury”?

Co więcej, bezpośrednie obcowanie z naturą jest nam wręcz niezbędne. Coraz częściej podnoszony jest pogląd, że ograniczenie, bądź utrata kontaktu z przyrodą jest przyczyną tzw. zespołu niedoboru natury. U dzieci może prowadzić do dysfunkcji rozwojowych w sferze psychosomatycznej, takich jak ADHD, zaburzenia integracji sensorycznej, nadpobudliwość, alergie, skłonność do nadwagi, a u dorosłych skutkuje problemami z koncentracją, zaburzeniami snu,  otyłością, stanami lękowymi i depresją.

 

Ochrona przyrody w Polsce

17 grudnia 1919 r., środowiska naukowe zaproponowały utworzenie w II Rzeczypospolitej Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Początkowo zespół nazwany został Tymczasową Państwową Komisją Ochrony Przyrody, która w 1925 r. została przekształcona w Państwową Radę Ochrony Przyrody.

Prawna ochrona przyrody w Polsce realizowana jest głównie w oparciu o ustawę o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004 r. W jej myśl ochrona przyrody polega na zachowaniu, zrównoważonym użytkowaniu oraz odnawianiu zasobów, tworów i składników przyrody.

W obowiązującej ustawie o ochronie przyrody wyróżnia się następujące formy ochrony przyrody:

– parki narodowe

– parki krajobrazowe

– rezerwaty przyrody

– obszary chronionego krajobrazu

– obszary Natura 2000

– pomniki przyrody

– stanowiska dokumentacyjne

– użytki ekologiczne

– zespoły przyrodniczo-krajobrazowe

– ochronę gatunkową roślin, zwierząt i grzybów

 

Ochrona przyrody w rezerwatach

Rezerwat przyrody chroni obszar, który wyróżnia się spośród innych wartościami przyrodniczymi, naukowymi, kulturowymi bądź krajobrazowymi. Rolą rezerwatu jest ochrona ważnych dla środowiska ekosystemów, siedlisk, rzadkich, zagrożonych gatunków roślin, zwierząt, grzybów, a także elementów przyrody nieożywionej. Rezerwat ustanawiany jest na mocy zarządzenia regionalnego dyrektora ochrony środowiska, który zatwierdza również dla niego plan ochrony. Jest to dokument zawierający m.in. cel ochrony i działania służące zachowaniu przedmiotu ochrony. W odrębnym zarządzeniu regionalny dyrektor ochrony środowiska może udostępnić dla ruchu rezerwat przyrody, o ile nie będzie to zagrażało zwierzętom, roślinom lub innym elementom chronionych tam ekosystemów. W rezerwatach obowiązują ograniczenia i zakazy służące ochronie przyrody i są one wymienione w art. 15 ustawy o ochronie przyrody.

 

 

Jak zachowywać się w rezerwacie?

We wszystkich rezerwatach przyrody obowiązują ścisłe zakazy, określone w ustawie o ochronie przyrody. Na terenie rezerwatów przyrody zabrania się między innymi:

– poruszania się poza drogami oznakowanymi jako udostępnione dla ruchu pieszego,

– ruchu pojazdów mechanicznych,

– biwakowania, wzniecania ognia, zakłócania ciszy,

– zanieczyszczania terenu, wody i powietrza,

– zrywania, niszczenia lub uszkadzania roślin, zbioru owoców, nasion i grzybów,

– polowania, łowienia ryb, chwytania, płoszenia i zabijania zwierząt, niszczenia ich legowisk i gniazd, wybierania jaj,

– wprowadzania psów.

 

W Polsce mamy obecnie 1 501 rezerwatów o łącznej powierzchni 169,6 tys. ha, co stanowi zaledwie 0,5% powierzchni całego kraju. Przeważają rezerwaty le­śne (746) o łącznej powierzchni 68 tys. ha (40% powierzchni wszystkich rezerwatów). W województwie pomorskim znajdują się 134 rezerwaty przyrody o łącznej powierzchni 7,7 tys. ha. Stanowi to ok. 0,42% powierzchni naszego województwa. Na stronie internetowej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku www.gdansk.rdos.gov.pl, znajduje się wykaz wszystkich rezerwatów, z informacją o udostępnieniu do zwiedzania (wraz z mapami przedstawiającymi wyznaczone szlaki), bądź jego braku.

Rezerwaty przyrody usytuowane są nie tylko na obszarach dzikich i niezamieszkanych przez człowieka, ale także na terenach miast. Dla przykładu, w Trójmieście mamy 10 rezerwatów, wśród których 8 jest udostępnionych dla ruchu pieszego: Ptasi Raj, Źródliska w Dolinie Ewy, Mewia Łacha, Dolina Strzyży (Gdańsk), Kępa Redłowska, Kacze Łęgi, Cisowa (Gdynia) oraz Zajęcze Wzgórze (Sopot). Rezerwaty Wąwóz Huzarów oraz Łęg nad Swelinią nie są udostępnione. Rezerwat przyrody Kępa Redłowska w Gdyni utworzony w 1938 r. i jest najstarszym w województwie pomorskim i jednym z najstarszych w Polsce.

 

 

Typy ochrony przyrody

Zarówno cały obszar rezerwatu jak również jego fragmenty mogą podlegać ochronie ścisłej, czynnej bądź krajobrazowej. Wszystko zależy od celu ochrony rezerwatu i stanu jego zachowania. Ochrona ścisła oznacza zaniechanie jakiejkolwiek ingerencji człowieka w stan ekosystemów, składników przyrody oraz w przebieg procesów przyrodniczych. Niektóre rzadkie gatunki roślin, zwierząt i grzybów są szczególnie wrażliwe na działalność człowieka. Ochrona czynna dopuszcza wykonywanie zabiegów ochronnych w celu utrzymania istniejących warunków, bądź przywrócenia właściwego stanu ekosystemów. Przykładem ochrony czynnej jest wypas zwierząt na murawach kserotermicznych. Są to siedliska o charakterze stepowym z charakterystyczną sucho – i ciepłolubną roślinnością. Największym zagrożeniem dla tego typu siedlisk jest ich zarastanie drzewami i roślinami powodującymi zacienienie i w konsekwencji utratę charakterystycznej ciepłolubnej flory. Wypasane w sposób kontrolowany owce i kozy działają jak „żywe kosiarki”, zgryzając siewki drzew i krzewów oraz eliminując z murawy niepożądane gatunki miękkolistne, pozostawiają gatunki o liściach szorstkich i twardych, czyli najcenniejsze gatunki murawowe. Dodatkowo, poprzez wydeptywanie raciczkami zwierzęta odsłaniają fragmenty gleby, co ułatwia kiełkowanie nasion i wzrost siewek chronionych roślin. Ochrona krajobrazowa pozwala na zachowanie cech charakterystycznych danego krajobrazu, w tym jego walorów, na które składają się wartości przyrodnicze, kulturowe, czy historyczne oraz związana z nimi m.in. rzeźba terenu czy składniki przyrody.

 

Rezerwaty przyrody objęte projektem „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza” (źródło: RDOŚ w Gdańsku)

 

 

Ochrona w rezerwatach przyrody Pomorza

Od 4 lat Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku we współpracy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Gdańsku realizuje projekt „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza”, który jest dofinansowany ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.

Podstawowym celem projektu jest realizacja działań ochronnych w 18 wybranych rezerwatach w zakresie:

– zachowania populacji cennych gatunków roślin – cis pospolity (Taxus baccata L.) w rezerwatach: „Choczewskie Cisy”, „Cisy nad Czerską Strugą”, „Cisy w Czarnem”; brzoza niska (Betula humilis Schrank) w rezerwacie „Mętne” oraz groszek wielkoprzylistkowy (Lathyrus pisiformis L.) w rezerwacie „Opalenie”;

– poprawy stanu zachowania muraw kserotermicznych w rezerwatach: „Biała Góra”,  „Kwidzyńskie Ostnice”, „Miłachowo”;

– poprawy stanu zachowania torfowisk i innych ekosystemów hydrogenicznych w rezerwatach: „Bagno Stawek”, „Białogóra”, „Bocheńskie Błoto”, „Dolina Kulawy”, „Mechowiska Sulęczyńskie”, „Słone Łąki”;

– ukierunkowania ruchu turystycznego w rezerwatach: „Babnica”, „Cisy w Czarnem”, „Cisy nad Czerską Strugą”, „Dolina Kulawy”, „Gałęźna Góra”, „Staniszewskie Błoto”, „Widowo”.

 

 

Mokradła dla różnorodności biologicznej!

2 lutego przypada Światowy Dzień Mokradeł (ang. World Wetland Day). Celem obchodów jest zwiększenie świadomości społecznej w zakresie roli obszarów wodno-błotnych. W tym roku przebiegają one pod hasłem „Mokradła dla różnorodności biologicznej”.

Światowy Dzień Mokradeł obchodzony jest w rocznicę podpisania Konwencji o obszarach wodno-błotnych. Konwencja Ramsarska to międzynarodowe porozumienie, które zostało parafowane 2 lutego 1971 roku w irańskim mieście Ramsar nad Morzem Kaspijskim. Dotychczas traktat ratyfikowało 171 państw, w tym Polska. Sygnatariusze wyznaczyli 2 372 obszary wodno-błotne o międzynarodowym znaczeniu. Wśród nich jest 19 polskich terytoriów, w tym m.in. Ujście Wisły i Słowiński Park Narodowy.

 

O mokradłach

Do obszarów wodno-błotnych zalicza się błota, torfowiska, bagna, zbiorniki wodne (sztuczne i naturalne), słonawy oraz wody morskie, których głębokość podczas odpływu nie przekracza sześciu metrów.

Konwencja Ramsarska uznaje te tereny oraz żyjące w nich gatunki za światowe bogactwo. Ich strata byłaby  niepowetowana. Od istnienia mokradeł zależy los wielu rzadkich i zagrożonych wyginięciem roślin i zwierząt.

 

 

Znaczną część mokradeł stanowią torfowiska. Jeżeli nie są zdegradowane, pełnią bardzo ważną rolę retencyjną. Chłoną wodę, kiedy jest jej pod dostatkiem, zaś oddają ją podczas suszy. Akumulują również duże ilości węgla i tym samym przyczyniają się do ograniczania efektu cieplarnianego. Mokradła zapobiegają też erozji i degradacji gleb. Są również naturalnymi filtrami, które redukują zanieczyszczenia z opadów atmosferycznych, wód powierzchniowych i podziemnych.

Mokradła to ekosystemy zagrożone. W XX wieku zanikła lub została zdegradowana ponad połowa obszarów wodno-błotnych na świecie. Główną przyczyną ich niszczenia jest eksploatacyjne podejście społeczeństw do gospodarowania zasobami przyrody: odwadnianie, osuszanie,  wydobywanie torfu. Znaczenie ma również niski stan świadomości ekologicznej społeczeństw, które często traktują te obszary jak nieużytki. Do pogorszenia stanu mokradeł przyczyniają się także zanieczyszczenia, inwazje gatunków obcych i zmiany klimatyczne.

 

Obszary wodno-błotne w województwie pomorskim

Województwo pomorskie jest regionem bogatym w jeziora, bagna i torfowiska. Wiele z nich zostało objętych różnymi formami ochrony, takimi jak park narodowy (Słowiński Park Narodowy, Park Narodowy „Bory Tucholskie”), Obszary Natura 2000 (np. Bagna Izbickie PLH 220001 i Bytowskie Jeziora Lobeliowe PLH 220005), rezerwaty przyrody,  parki krajobrazowe.

Rezerwaty przyrody chroniące mokradła to np.: torfowiska wysokie „Bielawa”, „Bagna Izbickie” i „Kurze Grzędy”, kompleks torfowisk alkaicznych „Bagno Stawek”, zaś łąki solniskowe występują w rezerwatach „Beka” i „Słone Łąki”. Zarastające jezioro z zespołem roślin bagiennych znajduje się w „Bocheńskim Błocie”, a śródleśne jezioro dystroficzne z torfowiskiem wysokim i stanowiskami rzadkich roślin w rezerwacie „Jezioro Turzycowe”.

 

Rola WFOŚiGW w Gdańsku

Obecnie WFOŚiGW w Gdańsku wspólnie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Gdańsku realizuje projekt „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza”. W jego ramach prowadzona jest m.in. czynna ochrona torfowisk. Celem tych działań jest przywrócenie odpowiednich warunków hydrologicznych. Budowane są zastawki i zasypywane rowy melioracyjne, wykaszane łąki i mechowiska, usuwane drzewa i krzewy, które „zabierają” wodę z torfowisk. W rezerwatach przyrody „Dolina Kulawy”, „Bagno Stawek”, „Białogóra”, „Babnica” zamontowane zostały piezometry, czyli urządzenia do badania poziomu wód gruntowych. Wyniki pomiarów pozwolą określić, jakie działania należy podjąć, aby zachować odpowiednie warunki hydrologiczne w rezerwatach i chronić ich walory przyrodnicze.

 

 

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku realizowała także projekt polegający na remoncie zastawek w rezerwatach przyrody „Kurze Grzędy” i „Staniszewskie Błoto”. Naprawionych zostało 38 ścianek drewnianych piętrzących wodę na rowach. WFOŚiGW w Gdańsku dofinansował również  działania mające na celu renaturyzację, poprawę warunków siedliskowych lub ukierunkowanie ruchu turystycznego na terenie wielu rezerwatów, między innymi „Zaleskie Bagna”, „Łebskie Bagno”, „Czarne Bagno”, „Bagna Izbickie”, „Bielawa”, „Gogolewko”.

Od wielu lat ze środków WFOŚiGW w Gdańsku, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków realizuje  program odtwarzania słonaw nadmorskich i wilgotnych łąk w rezerwacie przyrody „Beka”. W jego ramach prowadzony jest ekstensywny wypas i koszenie. Dzięki tym działaniom udało się zahamować i ograniczyć ekspansję trzciny zarastającej rezerwat.

 

 

WFOŚiGW w Gdańsku dofinansował również wydanie wielu publikacji dotyczących mokradeł, np. „Problemy badań wody w XX i XXI wieku”, „Czyste jeziora Pomorza. Diagnoza”, „Atlas jezior Zaborskiego Parku Krajobrazowego”, „Jeziora lobeliowe w drugiej dekadzie XXI wieku”, „Jeziora województwa pomorskiego”, „Jeziora Kaszubskiego Parku Krajobrazowego”, „Przyroda rezerwatu Białogóra” oraz „Torfowiska województwa pomorskiego”. W przypadku braku ochrony, torfowiska zginą na naszych oczach i jest to ostatni moment, aby uratować liczne z nich. W przeciwnym razie kolejne pokolenia będą oglądać unikatową przyrodę tych ekosystemów jedynie na kartach publikacji lub w bankach genów – napisali we wstępie do „Torfowisk województwa pomorskiego” Ewa Romanow-Pękal i prof. Jacek Herbich.

Co każdy z nas może zrobić z okazji Światowego Dnia Mokradeł? Na pewno należy oszczędzać wodę. Zarówno tę z kranu, jak i deszczówkę. Można zainstalować beczkę pod rynną albo założyć ogród deszczowy. WFOŚiGW w Gdańsku w ramach kampanii „Pomorscy czują klimat” przygotował specjalny poradnik na temat deszczowych ogrodów.

 

KULING na Wyspie Sobieszewskiej

65 000 zł – dotację w takiej wysokości otrzymała w ubiegłym roku od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku Grupa Badawcza Ptaków Wodnych KULING. Dofinansowanie przeznaczone zostało na realizację dwóch projektów: „Monitoring walorów przyrodniczych i zagrożeń oraz zabiegi czynnej ochrony na Wyspie Sobieszewskiej”, a także „Podzielmy się plażą!”.

Oba zadania – jeden z zakresu czynnej ochrony przyrody, drugi z edukacji ekologicznej – przeprowadzone zostały na terenie rezerwatów: Mewia Łacha i Ptasi Raj na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku.

 

Monitoring walorów przyrodniczych i zagrożeń oraz zabiegi czynnej ochrony na Wyspie Sobieszewskiej

Od 13 lat Grupa KULING prowadzi zadania związane z czynną ochroną w rezerwacie przyrody Mewia Łacha. W ubiegłym roku było to jedno z dwóch miejsc w Polsce, gdzie zagnieździły się rybitwy czubate. 125 par znalazło sobie miejsce na największej wyspowej łasze położonej daleko od brzegu, zwanej Foczą Łachą. Towarzyszyło im około 100 par rybitw rzecznych. Niestety, na początku lipca, kolejny już rok z rzędu, sztormowe fale zniszczyły kolonię. Podejmowane jeszcze później próby gniazdowania rybitw czubatych na połączonej z lądem łasze „mikoszewskiej” były szybko unicestwiane przez lisy – tłumaczy Szymon Bzoma – prezes GBPW KULING.

Udane były lęgi sieweczek obrożnych. Z rezerwatu wyleciało 10 młodych osobników. Lęgi sieweczek były bardzo intensywnie chronione przed splądrowaniem, co KULING kolejny rok realizował z Błękitnym Patrolem WWF. Na wybranych gniazdach, montowaliśmy kosze, które zapewniały bezpieczeństwo przed drapieżnikami, a także umożliwiały swobodne przemieszczanie się osobników dorosłych i wyklutych piskląt. Kosze przyniosły rezultat, ponieważ śmiertelność spowodowana przez drapieżniki była niższa niż w poprzednim sezonie  – wyjaśnia Szymon Bzoma.

Pomyślny sezon dla sieweczek obrożnych był także w rezerwacie Ptasi Raj. Wpływ na to z pewnością miało zamknięcie dla pieszych – już kolejny rok – przejścia przez groblę wzdłuż Wisły Śmiałej .

W rezerwacie Mewia Łacha potomstwa doczekały się także cztery rodziny łabędzi niemych, trzy rodziny nurogęsi oraz dwie rodziny oharów. Z kolei w rezerwacie Ptasi Raj grupa KULING zaobserwowała dwie rodziny gęgaw i dwie rodziny nurogęsi. Zaś parze łabędzi niemych wykluły się 4 młode.

Członkowie Grupy KULING, oprócz montaży koszy, podejmowali szereg działań ochronnych na terenie rezerwatów. Postawili tablice informacyjne, regularnie sprzątali odpady.  Wykonali ogrodzenie, które oddzielało łachę „mikoszewską” od trasy spacerowej. Zapobiegło to praktycznie całkowicie nielegalnemu wchodzeniu na teren łachy. Niestety, kolejny rok z rzędu nie powstrzymało to lądowych drapieżników – objaśnia prezes Szymon Bzoma. Prowadzano również kontrole w rezerwatach, podczas których monitorowano lęgi ptaków gniazdujących na łachach.

 

Podzielmy się plażą!

W ramach zadania „Podzielmy się plażą” prowadzona była edukacja ekologiczna w rezerwatach Mewia Łacha i Ptasi Raj. Rezerwaty te chronią cenne dla ptaków miejsca lęgów, żerowania i odpoczynku. Edukacja prowadzona była w dwóch miejscach, w tym na platformie obserwacyjnej w rezerwacie Mewia łacha, której budowa dofinasowana została w 2015 roku ze środków WFOŚiGW w Gdańsku. W ciągu dwóch miesięcy edukatorzy rozmawiali z ponad 6 000 osób – mieszkańcami i turystami. Przez lunety i lornetki pokazywali ptaki, a w Mewiej Łasze także odpoczywające foki.  Udzielali informacji na temat ptaków, które można zaobserwować na terenie danego rezerwatu oraz czyhających na nich zagrożeń. Rośnie liczba turystów, którzy preferują taką formę edukacji. Obserwujemy spory entuzjazm wśród zwiedzających – mówi Szymon Bzoma. Ważne jest też to, że takie działania pozwalają na zapoznanie się z walorami rezerwatów, a jednocześnie powstrzymują ludzi przed eksploracją tych bardzo wrażliwych obszarów.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku od kilkunastu lat dofinansowuje działalność Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING.