Pomorscy w Kartuzach!

Wystawa w prosty sposób tłumaczy trudne zjawiska przyrodnicze, a przewodnikiem po ekspozycji jest Rodzina Pomorskich.

 

Ekspozycja składa się z trzech dużych brył, na każdej zamontowane zostały interaktywne gry i zabawy. Wszystko po to, aby edukować w sposób ciekawy i niebanalny.

 

Przygody Rodziny Pomorskich – na bryłach – można oglądać w Kartuzach do 11 marca 2019 roku.

 

Wystawa to tylko jeden z elementów „Kampanii informacyjno-edukacyjnej na rzecz zrównoważonego rozwoju Pomorza“. Na stronie www.poczujklimat.pl oraz w mediach społecznościowych zamieszczone zostały gry i poradniki edukacyjne, odbywają się konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

 

Kartuzy to już kolejna miejscowość, do której zawitała Rodzina Pomorskich. Wcześniej wystawa eksponowana była w Gdyni, Władysławowie, Helu, Jastarni, Pucku, Wejherowie, Rumi, Lęborku, Słupsku i Bytowie. Rodzina Pomorskich różne miejscowości odwiedzać będzie do końca 2019 roku.

Dwa wozy, łódź ratunkowa, quad, motopompa pożarnicza – strażacy z powiatu tczewskiego otrzymali nowy sprzęt

Jesteśmy bardzo wdzięczni, że służycie obywatelom, zapewniacie poczucie bezpieczeństwa. Ten sprzęt będzie służył nie tylko lokalnym społecznościom. Może być wykorzystywany na terenie całego województwa, a nawet, w sytuacjach kryzysowych, całego kraju – powiedział Dariusz Drelich – wojewoda pomorski.

 

Ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy, quad z przyczepką oraz motopompa trafiły do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tczewie. Tczew leży przy dużym węźle kolejowym, a pojazd został właśnie przystosowany do działań prowadzonych na terenach kolejowych. OSP Gniew otrzymała łódź ratunkową, będzie ona wykorzystywana m.in. podczas działań na Wiśle. OSP Swarożyn odebrała średni wóz ratowniczo-gaśniczy. Pierwsze starania o pozyskanie nowego samochodu poczyniliśmy 15 lat temu. Ten sprzęt przenosi nas w nowy wiek, wykonaliśmy siedmiomilowy krok. Rocznie wyjeżdżamy do około 90 zdarzeń, większość z nich to wypadki i kolizje drogowe, gdyż Swarożyn leży przy autostradzie i drodze krajowej – objaśnił Łukasz Kuśmierczyk – prezes OSP Swarożyn.

 

Zakup sprzętu jest przemyślany, dokonaliśmy analizy potencjalnych zagrożeń na terenach, do których trafił. Ten sprzęt jest niezmiernie potrzebny – wyjaśniał brygadier Dariusz Żywicki – zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Gdańsku.

 

W uroczystości udział wziął Maciej Kazienko – prezes WFOŚiGW w Gdańsku. Otrzymał specjalne podziękowania za okazaną pomoc i wsparcie od komendanta powiatowego PSP w Tczewie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Swarożynie.

 

Zakup sprzętu dofinansowany został m.in. w ramach „Ogólnopolskiego programu finansowania służb ratowniczych” realizowanego ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Celem programu jest wsparcie ochotniczych straży pożarnych poprzez nabycie specjalistycznego sprzętu, który wykorzystywany jest w akcjach ratowniczych oraz podczas usuwania skutków zagrożeń. Łączny budżet dotacji dla OSP wyniósł ponad 5,3 mln zł. WFOŚiGW w Gdańsku podpisał umowy z 24 jednostkami OSP województwa pomorskiego.

 

Zakupiony w ramach programu sprzęt przynosi też niebagatelne korzyści dla środowiska. W przypadku wystąpienia zagrożeń lub awarii lepiej chronione są obszary cenne przyrodniczo. Wymiana starego samochodu na nowy, spełniający surowe normy, zmniejszyła emisje szkodliwych substancji do atmosfery. Szybsze i sprawniejsze gaszenie pożarów również przyczynia się do redukcji emisji toksycznych substancji.

 

Odnowienie Małej Elektrowni Wodnej w Słupsku

Zakończył się remont Małej Elektrowni Wodnej w Słupsku, działającej w XIV – wiecznym młynie. Działania naprawcze podjęli pracownicy Muzeum Pomorza Środkowego, a były one możliwe dzięki dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

 

Młyn Zamkowy uważany jest za jeden z najstarszych, wciąż funkcjonujących, obiektów przemysłowych w Polsce. Znajduje się w centrum Słupska, tuż obok jest Zamek Książąt Pomorskich, Brama Młyńska, Spichlerz Richtera i stylowy „dworek”. Urokliwe otoczenie powoduje, że na mostku nad kanałem często spotykają się młodzi ludzie, robią pamiątkowe zdjęcia. Na tle młyna i elektrowni latem odbywają się Jarmarki Gryfitów, które przyciągają tłumy mieszkańców i turystów.

 

Prace modernizacyjne Małej Elektrowni Wodnej podejmowane były już 10 lat temu. Ich celem było ratowanie zabytkowego obiektu. Kompleksowe działania zrealizowane zostały jednak w ramach projektu „Remont i modernizacja hydrozespołu Małej Elektrowni Wodnej w Słupsku przy zabytkowym obiekcie Młyna Zamkowego na kanale rzeki Słupi”. Koszt przedsięwzięcia wyniósł około 250 000 zł, WFOŚiGW w Gdańsku udzielił 160 000 zł dotacji, Samorząd Województwa Pomorskiego – 80 000 zł.

 

Realizacja projektu nie była łatwa – twierdzą pracownicy. Ze względu na zabytkowy charakter, spełnione musiały być liczne wymagania techniczne, trzeba było pokonać wiele przeszkód. Przez lata najbardziej ucierpiały podwaliny ścian budynku. Prowadziło to nie tylko do opadania wypełnień drewnianego szkieletu ścian, ale także do przesunięcia się ich dolnych części względem podłoża nawet o 10 cm. Mogło to doprowadzić do zawalenia więźby dachowej. Jedynym ratunkiem była całkowita wymiana zniszczonych części podwalin. Poza tym budynek wymagał szeregu innych prac – oczyszczenia konstrukcji betonowych i metalowych, naprawy tynków i posadzek, czy wymiany przewodów grzewczych – wyjaśnia Marzenna Mazur – dyrektor Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Największym wyzwaniem okazała się jednak modernizacja „serca” elektrowni, czyli turbiny Francisa. To doskonały wynalazek z I połowy XIX wieku, charakteryzujący się wałem ustawionym pionowo. Wyeksploatowany układ kierowniczy nie pozwalał już na uzyskanie pełnej mocy elektrowni. Renowacja wymagała rzemieślniczych wręcz umiejętności, rzadko już dziś spotykanych – mówi Katarzyna Maciejewska – kierownik Działu Edukacji i Promocji.

 

Na czas remontu konieczne było czasowe osuszenie Kanału Młyńskiego. W tym celu jego wlot zabezpieczony został 150 workami ze żwirem, z których każdy ważył tonę. A lato w 2017 roku było bardzo deszczowe … Poziom wód w kanale podnosił się nieustannie … Uniemożliwiało to wykonanie jakichkolwiek prac… Sytuacja była napięta … Udało się jednak nad nią zapanować.

 

Dyrektor Marzenna Mazur przyznaje, że remont Małej Elektrowni Wodnej był jednym z najtrudniejszych i najbardziej obciążających przedsięwzięć w historii placówki. Zabezpieczyliśmy nie tylko historyczną dobudówkę mieszczącą elektrownię, ale także odremontowaliśmy zabytkową turbinę i inne urządzenia. Wydajność elektrowni, która przed remontem wynosiła 8 kW, wzrosła do 18 kW – tłumaczy dyrektor Muzeum Pomorza Środkowego.

 

Obecnie prąd odprowadzany jest do sieci energetycznej, ale już niedługo dyrekcja muzeum zamierza wykorzystywać prąd na potrzeby placówki. Pozwoli to zaoszczędzić fundusze na wzbogacenie kolekcji i nowe wystawy.

 

W wyniku realizacji przedsięwzięcia, emisja dwutlenku węgla zmniejszyła się o 103 tony na rok.

 

O Młyn Zamkowy warto było walczyć. Ma on bogatą historię … Powstał w 1310 roku. Do dziś zachowały się fragmenty gotyckich ścian, z małymi oknami i pozostałościami pomieszczeń, w których dawniej przechowywano zboże. Na specjalnie przekopanym od rzeki Słupi kanale działało koło wodne, a ilość przepływającej wody regulowana była poprzez system śluz i zastawek. Młyn był wielokrotnie przebudowywany. Przez stulecia zmieniało się jego wyposażenie, maszyny i urządzenia. Rewolucyjna zmiana miała miejsce w 1925, kiedy typowe koło wodne zastąpione zostało turbiną, umieszczoną w specjalnej dobudówce. Pomimo tych wszystkich modernizacji, Młyn Zamkowy cały czas pełnił swoją pierwotną funkcję i mielił ziarno na mąkę dla mieszkańców Słupska i okolic. Jeszcze do lat 60-tych XX wieku podjeżdżały do jego bram wozy pełne zboża. W 1965 roku młyn przejęło Muzeum Pomorza Środkowego. Organizowało w nim wystawy etnograficzne poświęcone ludności, która mieszkała na Pomorzu przed II wojną światową, a także osadnikom, którzy przyjechali po 1945 roku. W latach 80-tych muzeum wykorzystało przedwojenną turbinę do produkcji energii elektrycznej i utworzyło w przybudówce Małą Elektrownię Wodną.

 

SAMOCHODY RATOWNICZO-GAŚNICZE W AKCJI!

Nowe samochody ratowniczo – gaśnicze trafiły do pięciu jednostek pomorskich Ochotniczych Straży Pożarnych. Zakup sprzętu dofinansowany został w ramach „Ogólnopolskiego programu finansowania służb ratowniczych” realizowanego ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

 

Celem „Ogólnopolskiego programu finansowania służb ratowniczych” jest wsparcie ochotniczych straży pożarnych poprzez zakup specjalistycznego sprzętu. Wykorzystywany on jest w akcjach ratowniczych oraz podczas usuwania skutków zagrożeń. Łączny budżet dotacji dla OSP wyniósł ponad 5,3 mln zł, w tym 4,6 mln zł ze środków NFOŚiGW oraz 700 000 zł ze środków WFOŚiGW w Gdańsku.  W ramach programu podpisano umowy dotacji z 24 jednostkami OSP z terenu województwa pomorskiego.

 

Nowy sprzęt trafił już do Ochotniczych Straży Pożarnych w Lęborku, Duninowie, Kaliskach, Staniszewie i Pręgowie.

 

W Pręgowie wóz pożarniczy Scania zastąpił  wysłużonego 44 – letniego Jelcza. Nowy pojazd wykorzystywany jest podczas działań ratowniczych z zakresu ochrony przeciwpożarowej, ochrony środowiska i ratownictwa. Samochód wyjeżdżał już do około 20 zdarzeń, od pożarów przez usuwanie skutków powstałych w wyniku silnych wiatrów do wypadków komunikacyjnych – powiedział naczelnik OSP Pręgowo Arkadiusz Żeźnik. I jednym tchem wymienia zalety pojazdu: 5 000 litrów wody, 500 litrów środka pianotwórczego, autopompa, sprzęt hydrauliczny do wypadków, poduszki pneumatyczne do katastrof budowlanych, armatura wodna do gaszenia pożarów, sprzęt i ubrania do zwalczania zagrożeń i katastrof chemicznych, sprzęt przeciwpowodziowy, a także do usuwania skutków wichur. Samochód wykorzystywany jest na terenie całej gminy Kolbudy, a także powiatu gdańskiego – dodał Arkadiusz Żeźnik.

 

Samochód ratowniczo-gaśniczy trafił też do Ochotniczej Straży Pożarnej w Staniszewie. Rocznie członkowie jednostki biorą udział w około 40 działaniach ratowniczo-gaśniczych, ratując życie, dobytek oraz środowisko. Nowy samochód posiada zbiornik wody o pojemności minimum 4 000 litrów wody.

 

Wóz, który otrzymała Ochotnicza Straż Pożarna w Lęborku wyposażony jest m.in. w aparaty ochrony układu oddechowego, pilarki łańcuchowe oraz sprzęt i środki do usuwania substancji ropopochodnych oraz pompy do wypompowywania zanieczyszczonej wody. Zakup nowego samochodu znacząco przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Lęborka i powiatu lęborskiego – zapewnia zastępca naczelnika OSP w Lęborku Mateusz Wołocznik.

 

OSP w Kaliskach wzbogaciła się o wóz strażacki ze zbiornikiem wody o pojemności 7 000 litrów oraz zbiornikiem środka pianotwórczego na 700 litrów. Pojazd wyposażony jest także w autopompę. Kupując samochód sugerowaliśmy się głównie dużą ilością środka gaśniczego. Jest to dla nas ważne z tego względu, że nasza gmina w 70 procentach porośnięta jest lasem sosnowym. W okolicy znajdują się liczne zakłady przetwórstwa drzewnego oraz osiedla z drewnianymi budynkami. Najbliższa jednostka Państwowej Straży Pożarnej, w Starogardzie Gdańskim, oddalona jest o 25 km. Obecnie OSP w Kaliskach posiada 4 pojazdy ratownicze. Mamy 80 członków, w tym 30 strażaków, którzy mogą brać bezpośredni udział w akcjach. Rocznie do różnych zdarzeń wyjeżdżamy około 100 razy. Dzięki temu, że mamy nowy samochód, nasze działania są bardziej efektywne, ale przede wszystkim bezpieczniejsze dla ratowników – tłumaczy Krzysztof Stoba – prezes Ochotniczej Straży Pożarnej Kaliska.

 

Samochód ratowniczo-gaśniczy trafił także do OSP w Duninowie. Dzięki niemu szybciej i skuteczniej podejmowane są działania ratowniczo-gaśnicze oraz związane z ochroną środowiska. Na terenie działania Ochotniczej Straży Pożarnej znajdują się zakłady, które w procesach technologicznych wykorzystują substancje niebezpieczne. Ponadto drogami i torami kolejowymi przez teren gminy i powiatu przewożone są duże ilości materiałów chemicznych. Na obszarze działania OSP Duninowo znajdują się kompleksy leśne Nadleśnictwa Ustka i Sławno oraz rezerwat przyrody Jezioro Modła i Zaleskie Bagna zaliczane do II kategorii zagrożenia pożarowego.

 

Samochody ratowniczo-gaśnicze są niezbędnym wyposażeniem podczas prowadzenia różnych akcji przez drużyny OSP. Niebagatelny wpływ mają też na ochronę środowiska. Nowe wozy spełniają obowiązujące normy emisji spalin, co skutkuje mniejszą ilością szkodliwych substancji uwalnianych do atmosfery. Na mniejszą emisję toksycznych substancji ma też wpływ szybkie i sprawne przeprowadzenie akcji gaszenia pożarów. A to dzięki nowoczesnym pojazdom jest właśnie możliwe …

MOKRADŁA A ZMIANY KLIMATU

2 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Obszarów Wodno-Błotnych. Organizowany jest od 22 lat w rocznicę podpisania Konwencji Ramsarskiej – międzynarodowego porozumienia o ochronie obszarów wodno-błotnych. Konwencja parafowana została w 1971 roku w irańskim mieście Ramsar nad Morzem Kaspijskim.

 

W tym roku tematem przewodnim obchodów jest ochrona mokradeł w kontekście walki ze zmianami klimatu.

 

Światowy Dzień Obszarów Wodno-Błotnych lub inaczej Dzień Mokradeł organizowany jest w prawie 100 krajach przez przyrodnicze organizacje pozarządowe i agencje rządowe. W Polsce m. in. przez parki narodowe, regionalne zarządy gospodarki wodnej, NFOŚiGW, uczelnie wyższe i organizacje pozarządowe. Odbywają się konferencje, wycieczki edukacyjne, konkursy, wykłady, warsztaty i pokazy filmów. Celem tych wszystkich działań jest podniesienie świadomości społecznej na temat ekologicznej i gospodarczej roli obszarów wodno-błotnych oraz ich ochrony i konieczności zrównoważonego użytkowania.

 

Do obszarów wodno-błotnych zalicza się błota, torfowiska, bagna, zbiorniki wodne (sztuczne i naturalne), wody morskie. Konwencja uznaje te tereny oraz gatunki fauny i flory, żyjące w tym środowisku, za światowe bogactwo, którego strata będzie niepowetowana. Wśród obszarów chronionych wpisanych na listę Ramsar w województwie pomorskim znajdują się m.in. Słowiński Park Narodowy oraz Ujście Wisły (rezerwaty Ptasi Raj i Mewia Łacha wraz z piaszczystymi łachami i otaczającym je wodami Zatoki Gdańskiej).

 

Obszary wodno–błotne należą do niewielu ekosystemów, które przetrwały do naszych czasów, zachowując elementy pierwotnej przyrody. Od istnienia mokradeł zależy los wielu rzadkich i zagrożonych wyginięciem gatunków roślin i zwierząt.

 

Obszary wodno-błotne, głównie torfowiska, magazynują olbrzymie ilości wody. W czasie powodzi chłoną wodę, zaś oddają ją w czasie suszy. Zapobiegają erozji i degradacji gleb. Mokradła są również naturalnymi filtrami, które redukują zanieczyszczenia z opadów atmosferycznych, wód powierzchniowych i podziemnych. Przyczyniają się do ograniczania efektu cieplarnianego: pochłaniają dwutlenek węgla, ograniczają powodzie, łagodzą skutki suszy i ograniczają wezbrania sztormowe i chronią wybrzeża.

 

Mokradła to ekosystemy zagrożone. W XX wieku zanikła lub została zdegradowana ponad połowa obszarów wodno- błotnych na świecie. Główną przyczyną ich niszczenia jest eksploatacyjne podejście społeczeństw do gospodarowania zasobami przyrody, niezadowalający stopień przestrzegania przepisów ochrony środowiska, ale również niski stan świadomości ekologicznej społeczeństw, które często traktują te obszary jak nieużytki.

 

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku dofinansowuje zadania zmierzające do ochrony obszarów wodno-błotnych.

 

W ramach tych działań, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku realizowała projekt polegający na remoncie zastawek w rezerwatach przyrody „Kurze Grzędy” i „Staniszewskie Błoto”. Naprawionych zostało 38 ścianek drewnianych piętrzących wodę na rowach. WFOŚiGW w Gdańsku dofinansował również  działania mające na celu renaturyzację, poprawę warunków siedliskowych lub ukierunkowanie ruchu turystycznego na terenie wielu rezerwatów, między innymi „Zaleskie Bagna”, „Łebskie Bagno”, „Czarne Bagno” „Bagna Izbickie”, „Bielawa”, „Gogolewko”.

 

Obecnie realizowany przez WFOŚiGW w Gdańsku i RDOŚ, ze środków RPO WP, projekt „Ochrona bioróżnorodności rezerwatów przyrody Pomorza” także skupia się na ochronie mokradeł. Rezerwat „Mechowiska Sulęczyńskie” chroni jedno z najlepiej zachowanych torfowisk alkalicznych w Polsce. Jest to miejsce o wybitnych walorach przyrodniczych, z bardzo dobrze zachowaną i zróżnicowaną szatą roślinną. Rezerwat przyrody „Bagno Stawek” również chroni torfowisko alkaliczne. Projekt zakłada wykaszanie mechowiska, usuwanie ekspansywnych gatunków drzew i krzewów. Z kolei w „Bocheńskim Błocie” działaniami ochronnymi objęte zostało torfowisko przejściowe. Zagrożeniem jest trzcina, która pogarsza warunki siedliskowe i stwarza nadmierną konkurencję dla cennych roślin torfowiskowych. Prace polegające na koszeniu trzciny i wyniesieniu biomasy prowadzone są również w rezerwacie „Słone Łąki”, który powstał w celu zachowania łąk halofilnych (słonaw). Na jego terenie znajduje się wiele cennych gatunków roślin – halofitów, występujących w zasięgu oddziaływania słonych wód morskich.

 

Od wielu lat ze środków WFOŚiGW w Gdańsku, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków realizuje  program odtwarzania słonaw nadmorskich i wilgotnych łąk w rezerwacie przyrody Beka. W jego ramach prowadzony jest ekstensywny wypas krów i koszenie. Dzięki tym działaniom udało się zahamować i ograniczyć ekspansję trzciny zarastającej rezerwat.  Obecnie projekt jest dofinansowany ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego, a w jego realizację włączyli się Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego i WFOŚiGW w Gdańsku.