Rób przetwory!

W sezonie letnim w przydomowych ogródkach rośnie mnóstwo wyhodowanych warzyw i owoców. Czasem trudno wszystko zjeść od razu. Co zrobić, aby się nie zmarnowały? Odpowiedź jest prosta. Przetwory!

 

Do słoików mogą trafić przeróżne warzywa: ogórki, warzywna sałatka w zalewie octowej i przecier pomidorowy. Z owoców można przygotować dżemy, konfitury, powidła lub kompot. Warto zatrzymać smak lata – możliwości jest wiele!

 

Wypróbuj nasze przepisy:

 

  1. Kiszona cukinia

 
Składniki:

 

– cukinia

– czosnek

– koper

– chrzan

– papryczka chili

– sól

 

Sposób przygotowania:

 

Cukinie myjemy. Układamy w umytych słoikach, dodając czosnek, koper, chrzan i inne dodatki np. liście dębu. Warto dodać również np. odrobinę świeżych papryczek chili. W garnku zagotowujemy wodę i rozpuszczamy w niej sól (1 czubata łyżka soli na 1 litr). Czekamy, aż woda ostygnie i wlewamy ją do słoików. Słoiki zakręcamy i odstawiamy na 1 dzień w domu, w ciemne, spokojne miejsce. Później przenosimy do spiżarki lub piwnicy, by powoli się kisiły.

 

  1. Sos pomidorowy na pizzę

 

Składniki:

 

– 3 kg pomidorów (np. podłużne Lima)

– 3 ząbki czosnku

– 2 łyżki oliwy extra vergine

– 1 łyżka suszonego oregano

– 1 łyżeczka soli morskiej

– ½ łyżeczki pieprzu (najlepiej świeżo zmielonego)

 

Sposób przygotowania:

 

Pomidory wkładamy na 1 – 2 minuty do wrzątku, następnie wyjmujemy i obieramy ze skórki. Kroimy na ćwiartki i wykrawamy szypułki. Usuwamy nadmiar soku i nasion ze środka. Miąższ kroimy w kostkę. W dużym i szerokim garnku na oliwie delikatnie podsmażamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy pomidory i zagotowujemy na większym ogniu, w międzyczasie dodając sól, pieprz oraz suszone oregano. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień i gotujemy bez przykrycia przez około 1 godzinę (od czasu do czasu mieszając). W trakcie gotowania sos ma delikatnie bulgotać. Pod koniec możemy rozgnieść pomidory praską jeśli jest taka potrzeba. Na koniec mamy uzyskać w miarę gęsty sos, który należy wlać do wyparzonych i suchych słoiczków i od razu zakręcić, a następnie zapasteryzować.

 

  1. Powidła śliwkowe (bez dodatku cukru)

 

Składniki:

 

– 2 kg dojrzałych śliwek węgierek (miękkich)

 

Sposób przygotowania:

 

Śliwki myjemy i usuwamy pestki, kroimy na mniejsze kawałki lub zostawiamy w całości. Śliwki umieszczamy w dużym szerokim garnku z grubym dnem i smażymy bez przykrycia przez ok. 1 i 1/2 godziny, mieszając od czasu do czasu. Zdejmujemy z ognia i studzimy, przykrywamy i odstawiamy w chłodne miejsce do następnego dnia. Następnego dnia zagotowujemy i znów smażymy przez ok. 1 i 1/2 godziny, tym razem już na nieco mniejszym ogniu i trochę częściej mieszając. Znów studzimy, przykrywamy i zostawiamy do następnego dnia. Trzeciego dnia gotujemy powidła tak jak poprzednio, tylko na bardzo małym ogniu i nieco krócej (przez ok. 1 godzinę). Częściej mieszamy, aby powidła nie przywierały do dna garnka. Gorące powidła nakładamy do czystych i suchych słoików (wystarczą 2 słoiczki). Pasteryzujemy.

 

 

 

Zadbaj o owady w swoim ogrodzie

Owady wykonują pożyteczną dla nas pracę, zapylając rośliny, czy też wspomagając nas w walce ze szkodnikami (np. mszycami). Niestety wiele z nich ginie, tracąc miejsca bytowania m.in. na skutek rozwoju budownictwa oraz mody na równo przystrzyżone trawniki. Żeby pomóc owadom, dobrze jest zostawić im fragment „dzikiego ogrodu” lub kwietnej łąki. Ciekawym pomysłem jest również budowa  tzw. domku dla owadów.

 

Dawniej owady znajdowały schronienia m.in. w słomianych strzechach, zakamarkach między belkami i cegłami, piwnicach i strychach. W czasach betonowej i szczelnej zabudowy, możemy im pomóc – wystarczy trochę materiałów naturalnych, pomysł i wiedza na temat przyszłych lokatorów.

 

Do budowy domku wykorzystamy: słomę, trzcinę, bambus i inne rurkowate pędy (forsycji lub bzu czarnego), mech, szyszki i korę. Przydatne będą też: kamienie, cegły, kafle, deseczki, drewniane palety, rurki PCV i glina. To może być niewielki domek np. skrzyneczka z deseczek wypełniona jednym rodzajem materiału lub podzielona na sektory i pietra. Może to być również wiklinowy koszyk, drewniana paleta lub gliniana donica – rozmiar, kształt i użyte materiały zależą przede wszystkim od wymagań owadów:

 

  1. Dzikie pszczoły (np. murarki) prowadzą samotny tryb życia i choć nie produkują miodu, to ich rola w zapylaniu kwiatów jest nieoceniona. Zimują w rurkowatych pędach, otworach w ziemi i drewnie, dlatego przygotowując dla nich schronienie, potrzebujemy pęczek pustych w środku pędów z jednym końcem zamkniętym (o dł. 10-15 cm). Taki pęczek wieszamy pod zadaszeniem lub umieszczamy w skrzynce (donicy) jako jeden z sektorów. Możemy również wykorzystać pieniek z ponawiercanymi otworami różnej wielkości (2-8 mm) i głębokości (6-10 cm). Otwory powinny być skierowane lekko do dołu tak, aby nie wpadała do nich woda.
  2. Trzmiele dzięki swojemu długiemu języczkowi zapylają kwiaty, z którymi inne zapylacze sobie nie radzą. Te owady zimują pod ziemią, w ściółce i pod korzeniami drzew. Możemy więc wykopać niewielki dołek i włożyć do niego doniczkę (spodem do góry, pamiętając o otworze wejściowym – ok. 1,5-2 cm) lub wyłożyć jego boki deseczkami/cegłami. Wnętrze wyścielamy mchem, sianem lub trocinami, a całość przykrywamy deską, pamiętając o otworze wejściowym (koniecznie zabezpieczonym przed zalaniem – nad konstrukcją można np. położyć na cegłach większą deskę). Taki domek najlepiej umieścić w ustronnym, zacienionym miejscu.
  3. Złotooki z widzenia znamy wszyscy – to owady o delikatnych, złoto-seledynowych skrzydłach. One i ich larwy pomagają nam w walce z mszycami, zjadając pokaźne ilości tych szkodników. Domkiem dla złotooków może być skrzynka o dziurkowanych ściankach, wypełniona liśćmi, słomą, sianem lub mchem, z nieprzeciekającym dachem. Domek możemy zawiesić na wysokości co najmniej 1,5 m, w ciepłym i zacisznym miejscu.
  4. Gustujące w mszycach i przędziorkach biedronki, spędzają zimy pod opadłymi liśćmi lub korą drzew – dla nich wyścielmy gałązkami donicę lub skrzyneczkę.

 

 

Kilka prostych kroków do ekologicznej zmiany

Często wydaje nam się, że „ekologiczny” styl życia wymaga wielu poświęceń. Okazuje się jednak, że wystarczy wprowadzić w życie kilka prostych zasad, aby zmienić złe nawyki i zadbać o środowisko (i siebie!). Przeczytaj nasz poradnik i zacznij od dzisiaj:

 

  1. Segreguj odpady

Segregacja odpadów zapobiega przepełnianiu się składowisk, a posegregowane odpady można znacznie łatwiej i szybciej poddać procesowi recyklingu, który pozwala na powtórne wykorzystanie surowców. Dając „drugie życie” odpadom, przyczyniasz się nie tylko do zmniejszenia zużycia surowców, ale i energii? Przykładowo, tzw. stłuczka szklana, powstała m.in. ze szkła opakowaniowego (butelki, słoiki itp.), topi się w niższej temperaturze niż surowe materiały w procesie produkcji szkła.

 

Podstawowe zasady segregacji znajdziesz TUTAJ.

 

  1. Oszczędzaj energię

Kiedy ostatnio wyłączyłeś telewizor tak, że lampka sygnalizująca tryb czuwania przestała się świecić? Zastanów się, ile godzin dziennie oglądasz telewizor? A jak długo pozostaje on w trybie czuwania? Gdy Twój telewizor pozostaje w trybie stand-by przez wiele godzin, zużywa więcej energii niż przez te kilka godzin, gdy z niego korzystasz! Podobnie w przypadku komputera – „uśpiony” nadal pobiera energię. Odłączaj od zasilania urządzenia, z których nie korzystasz! To samo dotyczy zapalonego światła w pomieszczeniach, w których nie przebywasz i ładowarki zostawionej w kontakcie – to wyższy rachunek za prąd i sporo zmarnowanej energii. I większa emisja dwutlenku węgla do atmosfery.

 

O tym, jak zmniejszyć zużycie energii elektrycznej przez lodówkę przeczytasz TUTAJ.

 

  1. Zrezygnuj z foliówek

Są lekkie, tanie, pojemne i niestety zaskakująco trwałe. Używamy ich jednorazowo, przez około pół godziny. Potem lądują w koszu, skąd przeważnie trafiają na wysypisko śmieci. Tylko 10% podlega recyklingowi! Proces rozkładu toreb foliowych trwa… kilkaset lat!

 

Korzystaj z materiałowych toreb wielokrotnego użytku!

 

  1. Oszczędzaj wodę

Zakręcając wodę w kranie w trakcie mycia zębów rano i wieczorem, oszczędzasz ok. 50 litrów wody dziennie (ok. 1 500 litrów miesięcznie!). Co jeszcze możesz zrobić? Kąpiel w wannie zamień na krótki prysznic, a mycie naczyń pod bieżącą wodą na mycie w zmywarce. Pamiętaj też o uszczelnieniu kapiącego kranu i zamontowaniu perlatora. A zanim znowu wylejesz wodę, zastanów się, czy nie możesz wykorzystać jej ponownie. Może podlejesz nią domowe rośliny?

 

  1. Zrezygnuj z plastikowych butelek, naczyń i słomek

Każdego roku zużywamy miliony plastikowych naczyń i słomek, które w większości nie nadają się do ponownego wykorzystania w procesie recyklingu. Zamawiając jedzenie na wynos, poproś o zapakowanie go do własnego pudełka. Zastąp plastikowe słomki słomkami wielokrotnego użytku (np. bambusowymi) lub w ogóle z nich zrezygnuj. Nie kupuj wody w butelce, możesz napełnić bidon kranówką – nie ma dowodów na to, że woda butelkowana jest zdrowsza od kranówki, która podlega restrykcyjnym badaniom i regularnym kontrolom. Poza tym woda z kranu jest bez porównania tańsza.

 

  1. Kupuj świadomie

Kupuj u lokalnych producentów i dostawców, sięgaj przede wszystkim po produkty dostępne sezonowo. Transport produktów z innych części świata wiąże się z produkcją dużej ilości dwutlenku węgla. Wybieraj artykuły, których tzw. „ślad wodny” jest możliwie jak najniższy, czyli do których wytwarzania jest potrzebna mniejsza ilość wody. Zwróć również uwagę na opakowania – im mniej plastikowych pudełek i worków, tym lepiej dla środowiska.

 

O tym, ile wody jest potrzebnej do wyprodukowania popularnych produktów spożywczych dowiesz się TUTAJ.

 

  1. Ogranicz jazdę samochodem

Jeśli tylko możesz, zamień samochód na rower lub komunikację publiczną. Szczególnie jeśli mieszkasz w mieście, transport publiczny stanowi tańszą, bardziej ekologiczną i często szybszą alternatywę dla samochodu. A jeśli już naprawdę nie masz wyboru, pomyśl o carpoolingu. Zasada jest prosta: jeśli masz wolne miejsce w aucie, zabierasz pasażerów jadących w tym samym kierunku. Zyskuje budżet przeznaczony na paliwo, a przede wszystkim środowisko.

 

  1. Nie wyrzucaj jedzenia

Wiesz, że wyrzucając jedzenie do kosza na śmieci, marnujesz nie tylko pieniądze, ale także energię i wodę, która była niezbędna w procesie ich produkcji? Co zrobić, aby nie marnować? Nie kupuj na zapas, rób listy zakupów, korzystaj z domowych sposobów na konserwację jedzenia. Wekuj, zamrażaj, dziel się z innymi.

 

Przeczytaj nasz poradnik na ten temat TUTAJ.

 

Powodzenia!