eko Święta!

Zbliża się Boże Narodzenie, czas w którym łatwo zapomnieć o ekologii i ochronie środowiska. Każdy chce mieć pięknie przystrojony dom, idealną choinkę, chce widzieć uśmiech na twarzy bliskich, gdy otwierają kolejne prezenty, siedząc przy suto zastawionym stole podczas wyjątkowej kolacji. Jak się w tym nie zagubić?

 

Nie wyobrażamy sobie świąt bez choinki! Ale można ją kupić zgodnie z eko zasadami, wystarczy wybrać naturalną zamiast sztucznej – i pamiętać, by pochodziła z legalnej plantacji! Jeśli będzie ona w donicy wiosną będzie można przesadzić ją do ogrodu lub na działkę, natomiast jeśli nie ma takiej możliwości, to kupione żywe drzewko ulegnie biodegradacji. W przypadku sztucznych drzewek zarówno ich produkcja, jak i utylizacja przyczyniają się do powstawania związków szkodliwych dla środowiska. Jeśli jednak zapadnie decyzja o kupnie sztucznego drzewka, warto wybrać model niezniszczalny, trwały, który będzie można odświeżać i wykorzystywać przed kilka kolejnych lat.

 

W co ubrać drzewko? Niejednokrotnie na to, co znajduje się na choince ma wpływ zmieniająca się moda – jednego roku taki kolor, następnego zupełnie inny… I tak tworzy się góra śmieci! A gdyby tak zachować się bardziej ekologicznie i podążyć za zupełnie inną modą – na naturalne ozdoby? Wykorzystać to, co daje natura np. orzechy czy znalezione w lesie szyszki, samodzielnie wyprodukować ozdoby np. pierniki. Samo tworzenie dekoracji może być zabawą dla całej rodziny! A przecież o to chodzi w podczas świąt – o wspólne spędzanie czasu.

 

Trudno zrezygnować ze świątecznych lampek – w końcu to one dają magiczny efekt i poczucie ciepła. Natomiast można pamiętać o tym, by żarówki były energooszczędne lub LEDowe. Pobierają one mniej energii, a świecą dłużej. Nim jednak światełka przyozdobią drzewko, należy sprawdzić czy te ubiegłoroczne działają. Te zużyte i zepsute nie mogą trafić do kosza! Powinny być oddane do elektrośmieci – takie zachowanie przed świętami często jest związane z małą nagrodą – oddając zużyte przedmioty do elektrośmieci można otrzymać choinkę. Lampki na drzewku, choć piękne, nie muszą się świecić cały czas i wychodząc z domu, bądź udając się na nocny odpoczynek należy je wyłączać.

 

Własnoręcznie można wykonać nie tylko dekoracje, ale również prezenty dla bliskich czy kartki świąteczne. Ręcznie robione podarki będą zawsze nietuzinkowe i bardziej atrakcyjne dla obdarowanego, a do tego z reguły tańsze. Panująca moda na rękodzielnictwo sprzyja prezentom takim jak: ręcznie dziergane swetry czy czapki, domowe kosmetyki czy biżuteria. Można również pokusić się o przywrócenie drugiego życia przedmiotom, które są w domu i z nich stworzyć niebanalny podarunek. Kupując podarki w sklepie warto zwracać uwagę na oznaczenia takie jak np. Fair Trade, co daje gwarancję, że przy powstawaniu danego przedmiotu nie były łamane zasady ekologii czy prawa człowieka.

 

A opakowanie? Decydując się na kupno papieru najlepiej wybierać ten z recyklingu… ale przecież można wykorzystać, papiery, które już w domu są np. stare kalendarze – w końcu kończący się rok miał na pewno barwne karty. Samodzielnie można wykonać również świąteczne kartki z życzeniami… bądź zakupić te, które są ręcznie robione, na ekologicznym papierze, najlepiej przez lokalnych artystów.

 

Podczas świątecznych porządków również można pamiętać o ekologii. Silne detergenty można zastąpić sodą, octem, oliwą z oliwek, cytryną i wodą. Ze składników tych można sporządzić preparaty do czyszczenia podłóg, kuchni i łazienki, a nawet dywanów.

 

By w Wigilię rodzina mogła usiąść do wspólnej kolacji, najpierw należy zrobić zakupy. Co zrobić by były one ekologiczne? Po pierwsze pakować je we własne torby wielorazowego użytku i nie korzystać z jednorazówek. Po drugie idąc na zakupy warto mieć przygotowaną listę potrzebnych produktów – bo to właśnie marnowanie żywności jest największym świątecznym grzechem przeciw ekologii. Każdego roku Polacy marnują 9 mln ton żywności! I suto zastawione świąteczne stoły sprzyjają temu, by znaczne część tego, co się na nich znajduje trafiła potem do kosza. Warto postawić na jakość nie ilość! Skupić się na lokalnych produktach i kupować je od znanych sobie dostawców.

 

W okresie świątecznym pojemniki na śmieci pękają w szwach. Dlatego szczególną wagę należy przywiązywać do odpadów i ich segregacji. Kupując mniej, decydując się na produkty na wagę, ogranicza się ilość wytwarzanych śmieci.

 

 

Pobierz

Deszczowe ogrody?

Czy słysząc tę nazwę myślisz o egzotycznych kwiatach rosnących w lasach podrównikowych? Nic bardziej mylnego! Deszczowe ogrody to rośliny, które zbierają zanieczyszczenia z wód opadowych.

 

Czy każdy ogród jest deszczowym? Zdecydowanie nie. Ogród deszczowy wyróżniają określone typy roślin, które można w nim uprawiać, a także podłoże złożone z odpowiednio dobranych warstw piasku i żwiru.

 

Rośliny, które sadzi się w ogrodach deszczowych nazywane są „hydrofilowymi”. Oznacza to, że ich korzenie zatrzymują zanieczyszczenia z pobranej wody, np. metale ciężkie i związki białkowo-tłuszczowe. Przykładowe gatunki takich roślin to: fiołek błotny, mikołajek polny, długosz królewski, kosaciec żółty. Nie cały ogród musi być obsadzony hydrofitami. Zaleca się jednak, aby przynajmniej 50% roślin w ogrodzie deszczowym miało właściwości pobierania zanieczyszczeń. Warto też zwrócić uwagę na to, aby rośliny były wieloletnie.

 

Strukturę podłoża ogrodów deszczowych zaprojektowano tak, aby miała zdolność do szybkiego infiltrowania (przesiąkania) wody. Wierzchnie warstwy gleby są mokre tylko zaraz po deszczu.

 

Ogrody deszczowe powinny być zakładane bezpośrednio przy źródle odprowadzającym deszczówkę, czyli przy wylocie rynny lub przy spadku dachu. To powoduje, że nie jest konieczny zakup rur doprowadzających wodę.

 

Dowiedz się więcej o ogrodach deszczowych!

 

Pobierz

Co to jest perlator?

Kto słyszał o tym niezwykłym urządzeniu? Kogo interesuje budowa kranów w gospodarstwach domowych? Warto sprawdzić, czy tuż u wylotu jest w nich malutki pierścień z siateczką – perlator! Dzięki niemu oszczędzanie wody jest łatwiejsze.

 

Perlatory są dwojakiego rodzaju – z gwintem wewnętrznym wkręcanym do baterii oraz z gwintem zewnętrznym, który jest nakręcany na wylewkę. Jeżeli Twój kran nie ma perlatora, warto samodzielnie go zainstalować. Jak działa to niewielkie urządzenie? Na wypływającą z kranu wodę wywierane jest podciśnienie, powoduje to jej napowietrzenie i ogranicza jej ilość wpływającą do baterii. Napowietrzona woda ma lepsze ciśnienie, a jednocześnie wypływa jej z kranu aż do 60% mniej. Zaletą perlatora jest również to, że ukierunkowuje strumień wody.

 

Kilka wskazówek dla osób, które chcą zainstalować perlator:

  • nie warto kupować najtańszych metalowych modeli – ze względu na gorszą jakość materiałów częściej ulegają one korozji;
  • łatwiej zachować czystość modeli plastikowych lub silikonowych – o systematycznym czyszczeniu należy pamiętać w przypadku instalacji z twardą wodą.

 

Perlator jest dobrym rozwiązaniem, ale… NIE do baterii wannowych. Mieszanie wody z powietrzem spowoduje, że wanna będzie się wolniej napełniać, w związku z czym woda będzie w niej stygła. A przez to stracimy energię, która została wykorzystana do jej nagrzania.

 

Pobierz