Jak ograniczyć liczbę opakowań?

Zafoliowane warzywa i owoce na styropianowych tackach, porcje ryżu i kaszy w osobnych torebkach, plasterki serka pakowane osobno w folię… Coraz więcej produktów spożywczych sprzedawanych jest w zbędnych opakowaniach. Nie od dziś wiadomo natomiast, że najskuteczniejszą metodą ograniczenia odpadów jest rezygnacja z kupowania opakowanych produktów.

 

Rozpraw się z nadmiarem opakowań (odpadów):

 

  1. Zamiast wody butelkowanej pij kranówkę! Nie odbiega jakością od popularnych „mineralnych”. Poznaj opinie ekspertów na pijewodezkranu.org
  2. Wybieraj produkty bez zbędnych opakowań – warzywa i owoce z powodzeniem można (i należy) kupować luzem! Ryż i kasza są dostępne w zbiorczych opakowaniach, sam możesz odmierzyć odpowiednią porcję przed gotowaniem.
  3. Kupuj świeże, nieprzetworzone produkty! Ograniczysz liczbę opakowań i skorzysta na tym Twoje zdrowie – to mniej sztucznych składników w diecie, mniej konserwantów.
  4. Kupuj produkty na wagę i korzystaj z opakowań wielokrotnego użytku! Coraz więcej sklepów umożliwia zakup takiej ilości produktu, której potrzebujemy. Dodatkowo zmniejszasz ryzyko zmarnowania żywności.
  5. Kupuj większe opakowania – zamiast 6 małych butelek napoju, wybierz jedną dużą!
  6. Zrób to sam/a. Czy nie jest smaczniejszy sok wyciśnięty ze świeżych owoców lub przygotowany i upieczony w domu pasztet?

 

 

Rób przetwory!

W sezonie letnim w przydomowych ogródkach rośnie mnóstwo wyhodowanych warzyw i owoców. Czasem trudno wszystko zjeść od razu. Co zrobić, aby się nie zmarnowały? Odpowiedź jest prosta. Przetwory!

 

Do słoików mogą trafić przeróżne warzywa: ogórki, warzywna sałatka w zalewie octowej i przecier pomidorowy. Z owoców można przygotować dżemy, konfitury, powidła lub kompot. Warto zatrzymać smak lata – możliwości jest wiele!

 

Wypróbuj nasze przepisy:

 

  1. Kiszona cukinia

 
Składniki:

 

– cukinia

– czosnek

– koper

– chrzan

– papryczka chili

– sól

 

Sposób przygotowania:

 

Cukinie myjemy. Układamy w umytych słoikach, dodając czosnek, koper, chrzan i inne dodatki np. liście dębu. Warto dodać również np. odrobinę świeżych papryczek chili. W garnku zagotowujemy wodę i rozpuszczamy w niej sól (1 czubata łyżka soli na 1 litr). Czekamy, aż woda ostygnie i wlewamy ją do słoików. Słoiki zakręcamy i odstawiamy na 1 dzień w domu, w ciemne, spokojne miejsce. Później przenosimy do spiżarki lub piwnicy, by powoli się kisiły.

 

  1. Sos pomidorowy na pizzę

 

Składniki:

 

– 3 kg pomidorów (np. podłużne Lima)

– 3 ząbki czosnku

– 2 łyżki oliwy extra vergine

– 1 łyżka suszonego oregano

– 1 łyżeczka soli morskiej

– ½ łyżeczki pieprzu (najlepiej świeżo zmielonego)

 

Sposób przygotowania:

 

Pomidory wkładamy na 1 – 2 minuty do wrzątku, następnie wyjmujemy i obieramy ze skórki. Kroimy na ćwiartki i wykrawamy szypułki. Usuwamy nadmiar soku i nasion ze środka. Miąższ kroimy w kostkę. W dużym i szerokim garnku na oliwie delikatnie podsmażamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy pomidory i zagotowujemy na większym ogniu, w międzyczasie dodając sól, pieprz oraz suszone oregano. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień i gotujemy bez przykrycia przez około 1 godzinę (od czasu do czasu mieszając). W trakcie gotowania sos ma delikatnie bulgotać. Pod koniec możemy rozgnieść pomidory praską jeśli jest taka potrzeba. Na koniec mamy uzyskać w miarę gęsty sos, który należy wlać do wyparzonych i suchych słoiczków i od razu zakręcić, a następnie zapasteryzować.

 

  1. Powidła śliwkowe (bez dodatku cukru)

 

Składniki:

 

– 2 kg dojrzałych śliwek węgierek (miękkich)

 

Sposób przygotowania:

 

Śliwki myjemy i usuwamy pestki, kroimy na mniejsze kawałki lub zostawiamy w całości. Śliwki umieszczamy w dużym szerokim garnku z grubym dnem i smażymy bez przykrycia przez ok. 1 i 1/2 godziny, mieszając od czasu do czasu. Zdejmujemy z ognia i studzimy, przykrywamy i odstawiamy w chłodne miejsce do następnego dnia. Następnego dnia zagotowujemy i znów smażymy przez ok. 1 i 1/2 godziny, tym razem już na nieco mniejszym ogniu i trochę częściej mieszając. Znów studzimy, przykrywamy i zostawiamy do następnego dnia. Trzeciego dnia gotujemy powidła tak jak poprzednio, tylko na bardzo małym ogniu i nieco krócej (przez ok. 1 godzinę). Częściej mieszamy, aby powidła nie przywierały do dna garnka. Gorące powidła nakładamy do czystych i suchych słoików (wystarczą 2 słoiczki). Pasteryzujemy.

 

 

 

Zadbaj o owady w swoim ogrodzie

Owady wykonują pożyteczną dla nas pracę, zapylając rośliny, czy też wspomagając nas w walce ze szkodnikami (np. mszycami). Niestety wiele z nich ginie, tracąc miejsca bytowania m.in. na skutek rozwoju budownictwa oraz mody na równo przystrzyżone trawniki. Żeby pomóc owadom, dobrze jest zostawić im fragment „dzikiego ogrodu” lub kwietnej łąki. Ciekawym pomysłem jest również budowa  tzw. domku dla owadów.

 

Dawniej owady znajdowały schronienia m.in. w słomianych strzechach, zakamarkach między belkami i cegłami, piwnicach i strychach. W czasach betonowej i szczelnej zabudowy, możemy im pomóc – wystarczy trochę materiałów naturalnych, pomysł i wiedza na temat przyszłych lokatorów.

 

Do budowy domku wykorzystamy: słomę, trzcinę, bambus i inne rurkowate pędy (forsycji lub bzu czarnego), mech, szyszki i korę. Przydatne będą też: kamienie, cegły, kafle, deseczki, drewniane palety, rurki PCV i glina. To może być niewielki domek np. skrzyneczka z deseczek wypełniona jednym rodzajem materiału lub podzielona na sektory i pietra. Może to być również wiklinowy koszyk, drewniana paleta lub gliniana donica – rozmiar, kształt i użyte materiały zależą przede wszystkim od wymagań owadów:

 

  1. Dzikie pszczoły (np. murarki) prowadzą samotny tryb życia i choć nie produkują miodu, to ich rola w zapylaniu kwiatów jest nieoceniona. Zimują w rurkowatych pędach, otworach w ziemi i drewnie, dlatego przygotowując dla nich schronienie, potrzebujemy pęczek pustych w środku pędów z jednym końcem zamkniętym (o dł. 10-15 cm). Taki pęczek wieszamy pod zadaszeniem lub umieszczamy w skrzynce (donicy) jako jeden z sektorów. Możemy również wykorzystać pieniek z ponawiercanymi otworami różnej wielkości (2-8 mm) i głębokości (6-10 cm). Otwory powinny być skierowane lekko do dołu tak, aby nie wpadała do nich woda.
  2. Trzmiele dzięki swojemu długiemu języczkowi zapylają kwiaty, z którymi inne zapylacze sobie nie radzą. Te owady zimują pod ziemią, w ściółce i pod korzeniami drzew. Możemy więc wykopać niewielki dołek i włożyć do niego doniczkę (spodem do góry, pamiętając o otworze wejściowym – ok. 1,5-2 cm) lub wyłożyć jego boki deseczkami/cegłami. Wnętrze wyścielamy mchem, sianem lub trocinami, a całość przykrywamy deską, pamiętając o otworze wejściowym (koniecznie zabezpieczonym przed zalaniem – nad konstrukcją można np. położyć na cegłach większą deskę). Taki domek najlepiej umieścić w ustronnym, zacienionym miejscu.
  3. Złotooki z widzenia znamy wszyscy – to owady o delikatnych, złoto-seledynowych skrzydłach. One i ich larwy pomagają nam w walce z mszycami, zjadając pokaźne ilości tych szkodników. Domkiem dla złotooków może być skrzynka o dziurkowanych ściankach, wypełniona liśćmi, słomą, sianem lub mchem, z nieprzeciekającym dachem. Domek możemy zawiesić na wysokości co najmniej 1,5 m, w ciepłym i zacisznym miejscu.
  4. Gustujące w mszycach i przędziorkach biedronki, spędzają zimy pod opadłymi liśćmi lub korą drzew – dla nich wyścielmy gałązkami donicę lub skrzyneczkę.